O poście

 

 

Modlitwa ciała i duszy

 


Post, asceza, umartwienie - wydają się być czymś co przystoi raczej mnichom niż "zwykłym" ludziom. Tymczasem te narzędzia postępu i rozwoju duchowego są równie użyteczne jak ćwiczenia dla ciała. Nikt przecież nie ma wątpliwości, że uprawianie sportu jest wysoce korzystne dla naszego zdrowia i samopoczucia. Czemu nie jesteśmy skłonni takiej samej wagi, o ile nie większej, przykładać do kształtowania nieśmiertelnej istoty naszego "być" - duszy...?

 

Kiedyś ludzie pościli dużo więcej, częściej i surowiej. Dziś tłumaczymy się, że mamy słabe zdrowie, że ludzie nie są tak silni jak dawniej. jest to tylko po części prawda. Istotą postu nie ma być przede wszystkim wysiłek ciała. Post to także wyraz czci dla Bożych tajemnic. W Polsce od wieków poszczono w piątki dla uczczenia Męki Chrystusa. Dziś nawet tego (jedynego obowiązkowego) postu nie chcemy zachowywać. A przecież powstrzymanie się od mięsa przez jeden dzień w tygodniu to praktycznie żaden wysiłek. Oczywiście kult Męki naszego Pana też jest już "niemodny"...

 

Kościół złagodził po Soborze Watykańskim II przepisy postne. Nigdzie jednak nie zwolnił swoich członków z zachowania ducha postu. A powinien być post integralną częścią naszego życia duchowego. Skierowanie umysłu ku Bogu, wzmożony wysiłek duchowy towarzyszący prawidłowej praktyce umartwienia, umacnia naszą słabą wolę i ducha.

 

Post nie jest formą ascezy, która istnieje sama dla siebie. Zawsze winien się łączyć ze wzmożeniem skupienia wewnętrznego i większym skupieniem na walce z wadami i namiętnościami. Jest bezcennym orężem walki duchowej. Pan Jezus mówił apostołom, że są sprawy, w których jest niezbędny do ich rozwiązania./por.Mt 17,21/

 

 

Formy postu

 

 

Post nie musi koniecznie oznaczać rezygnacji z jedzenia mięsa (nie mam tu oczywiście na myśli postu, do którego zobowiązują przepisy kościelne). Mogą to być nie tylko produkty żywnościowe (np. słodycze), ale także przyjemności (telewizja, słuchanie muzyki etc.). Formę postu należy wybierać roztropnie, najlepiej poradzić się kierownika duchowego lub innej osoby doświadczonej w tej materii. Dobrze jest formę postu dobrać do intencji. Jeśli jest ona ważna - np. jeśli chodzi o podjęcie ważnych decyzji - niech to będzie jednodniowy post o chlebie i wodzie. Takie umartwienie można też zastosować przygotowując się do przyjęcia sakramentów (bierzmowania czy małżeństwa).


Post może być zarówno ograniczony do jednego dnia (w jakiejś szczególnej intencji) lub przybierać formę zobowiązania okresowego (np. na czas Wielkiego Postu czy Adwentu). Możemy go praktykować (oprócz tradycyjnie postnego piątku) w dodatkowe dni tygodnia np. poniedziałek czy środę.


Bardzo znaną formą praktykowania tej formy postu jest powstrzymywanie się od spożywania alkoholu w sierpniu. Jest to tradycja polskiego Kościoła, związana z faktem iż alkoholizm jest w naszym kraju bardzo poważnym problemem społecznym. Taki post - w jedności z Kościołem - do którego rokrocznie wzywa nas Ksiądz Prymas może być wspaniałym darem od nas dla ludzi przeżywających takie problemy.

 


Post jako forma modlitwy wstawienniczej

 

 

Głęboko wzruszający jest wiersz Tomasz Mertona - epitafium dla brata, który zginął w 1943 roku. Zaczyna się on od słów:

 

Bracie mój miły, kiedy czuwam w nocy,
Me oczy są kwiatami na twój grób;
A kiedy nie jem codziennego chleba,
Wierzbą nad tobą niech będzie mój głód.
Moje pragnienie, gdy braknie mi wody,
Niech ci się stanie źródłem pośród drogi...

 

Post - ofiarowany w czyichś intencjach - może być również wyrazem naszej miłości i pamięci. Może stać się pomocą dla bliźniego. Jest także wyrazem naszej jedności w Kościele, wspomagamy się nim nawzajem, budujemy. Post, któremu towarzyszy pewna mobilizacja duchowa sprawia, że lepiej widzimy potrzeby naszych bliźnich, uzdalnia nas do patrzenia na nich Bożymi oczami. Uwrażliwia nas bardziej na sprawy duchowe. Post w łączności z postem Pana Jezusa, w Jego duchu czyni nas miłosiernymi, sługami miłosierdzia.

 

Przyjdź - w moich trudach odnajdziesz spoczynek,
Na moich troskach połóż głowę,
Weź moje życie, weź moją krew,
A sobie kup posłanie nowe,
Weź moją śmierć i moje tchnienie
A kup dla siebie odpocznienie...

 

 

 

zaczerpnięto z: angelus.pl