Niedziela Zesłania Ducha Świętego - 24 maja 2015

„Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone” (J 20, 22-23)

 


1. Jestem przekonany, że Apostołowie nie wiedzieli, o czym Jezus im mówi i jaką misję im zleca. Jeszcze „wziąć Ducha Świętego” jakoś mogli pojąć, bo Jezus to zapowiadał kilkakrotnie. Ale, żeby przez to mogli nawet odpuszczać grzechy? Są pionierami tej misji. Nikt z ludzi żyjących przed nimi nie miał takiej władzy! Od nikogo nie będą mogli uczyć się „jak to się robi?”. Widzieli tylko jak Jezus odpuszcza grzechy. Widzieli, jaką rewolucję w społeczeństwie Jezus wywoływał odpuszczając grzechy grzesznikom. Widzieli tylko, że wśród Żydów, władza Jezusa nad odpuszczaniem grzechów, budziła sprzeciw i rodziła wątpliwości. Apostołowie słysząc słowa Jezusa o przekazaniu im władzy odpuszczania grzechów mogli albo zaprotestować, albo w ciszy przyjąć tajemnicę tej misji. Tam, w Wieczerniku, została Apostołom, a przez nich nam, przekazana tajemnica nie mniej ważna, niż Eucharystia! Tam, w Wieczerniku, Kościół zyskał wielki dar! Tam, w Wieczerniku, Chrystus obarczył wielką odpowiedzialnością każdego biskupa i każdego kapłana! Tam, w Wieczerniku, Jezus sprowokował dyskusje, o konieczności pośrednictwa ludzi w odpuszczaniu grzechów. Wobec tego, co przekazał Jezus Apostołom, wieczorem, w dniu zmartwychwstania, możemy milczeć podziwiając zaufanie Jezusa. Możemy także trwać w buncie i proteście, że biskupom i kapłanom, nie należy się taka władza.

 


2. W poranek dnia święceń kapłańskich, w sobotę 27 maja 2000 roku, wstałem o wschodzie słońca, by w miejscu tych święceń modlić się wiele minut. Mówiłem sobie, że bez Ducha Świętego przyjęcie władzy Eucharystii, władzy spowiadania i rozgrzeszania, władzy skutecznego głoszenia Słowa Bożego, władzy odczytywania tajemnic sumień ludzkich nie będzie możliwe. Wraz ze wschodzącym słońcem, w coraz bardziej rozjaśnianym kościele pocysterskim w Lądzie nad Wartą, wstępowała w moją duszę pewność, że z pomocą Ducha Świętego te poszczególne władze wpisane w kapłaństwo będą moim udziałem. Nie mam powodów, by się lękać i poddawać pod wątpliwość, czy to będzie możliwe! W czasie nałożenia rąk biskupa, 6 godzin później, Duch Święty zostanie wylany i odtąd władze przekazane od Boga zaczną się we mnie realizować! Tak się stało. Tak jest do dziś.

 


3. Wspominam więc dziś przede wszystkim wszystkie osoby, którym na mocy władzy odpuszczania grzechów, mogłem już uwolnić serca od winy i smutku. Wspominam zarówno daleką Niceę, kościół na Przełęczy św. Bernarda w Szwajcarii, Alcala pod Madrytem, wioseczkę 40 km od Budapesztu, kościół rodzinnej parafii w Dębnie, Pszczelnik, Warszawę, Łomianki, Kalisz, Łasin, Rumię i Hajnówkę, szpital w Wejherowie i seminaria w Lądzie i Krakowie i wiele innych miejsc, gdzie stawał się cud odpuszczania grzechów. Dlatego, że przyjąłem kapłaństwo, ten cud się wydarza nadal. Dziękuję, Ci, Jezu, że w kościele w Lądzie jest mój Wieczernik.



Ks. Paweł Barylak SDB