Słowo na 26 sierpnia 2014 r.

1. W liturgii Kościoła niektóre fragmenty Pisma świętego powtarzają się częściej. Tak jest m. in. z opisem cudu w Kanie Galilejskiej. Przez to możemy ulec pokusie nie przysłuchiwania się temu, co jest głoszone i komentowane. „Ja już to słyszałem” i „nic nowego w tej Ewangelii nie znajdę” to myśli zgodne z tą pokusą. Słowo Boże jednak jest wciąż nowe, świeże, przynieść może dar wiary i zmusić do nawrócenia. Słowo jest jak każde wesele, na którym się znajdziemy. Tak jak każde wesele, choć podobne, jest inne. Każdy fragment Pisma, choć słyszymy go wiele razy, jest inny i inny skutek w nas może wywołać.

 

 

2. Maryja, obecna na weselu w Kanie, nie bierze w pojedynkę odpowiedzialności za dostrzeżony brak. Mówiąc Synowi „nie mają już wina” nie zostawia spostrzeżenia dla siebie. Wie, że Syn może zaradzić potrzebie. Czy mam oczy szeroko otwarte, by dostrzegać braki moich bliskich? A widząc „braki” czy mam odwagę o tym mówić osobom kompetentnym?

 

 

3. Ikona Matki Boskiej Częstochowskiej przedstawia „Matkę z Synem”. W świecie współczesnym, w świecie cywilizacji śmierci, coraz trudniej młodym decydować się na macierzyństwo i ojcostwo. Coraz więcej par chce żyć dla siebie, ale nie chce dawać życia. Tak jest im wygodniej. Zarówno ikona jak i postawa Maryi na weselu w Kanie uczą nas dziś odwrócenia się od postaw egoizmu. „Nie mają już wina” to wyraz spostrzegawczości dobrego serca. Maryjo, wstawiaj się u Syna za tymi parami młodych, którym brakuje wina woli życia.

 

 

ks. Paweł Barylak SDB