Słowo na I niedzielę Adwentu - 27 listopada 2016r.

 

„Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu” (Mt 24, 43)

 

 

 

Adwent, a po nim Święta, jak co roku. Przyzwyczaić się można i zapomnieć, że wcale nie jest na 100 procent pewnym, że kolejnego adwentu doczekamy. Po pierwsze – nie znamy dnia, ani godziny naszej śmierci, po drugie – nie wiemy czy zanim dożyjemy kolejnego Adwentu, w roku 2017, Syn Człowieczy powtórnie nie przyjdzie i nie nastanie koniec świata doczesnego. A dzień paruzji, powtórnego przyjścia Chrystusa, może przyjść znienacka, jak złodziej w nocy. Chrystus nie będzie się oglądał na nasze przyzwyczajenie, że w grudniu szykujemy się do Bożego Narodzenia i czasem nie myślimy o przygotowaniu siebie do spotkania z Nim. Po prostu przyjdzie.

 

 

 

Kiedyś czuwałem na dworcu autobusowym czekając na autokar przejeżdżający przez miasto leżące na Pomorzu. Miałem podać jadącej w nim jednej osobie przesyłkę. Teoretycznie plany były dobre, ale zamierzonego celu nie zrealizowałem. Czekałem nie w tym, co trzeba miejscu. Jedynie widziałem przejeżdżający obok mnie autokar. Przesyłka została w moich rękach. Na pewno czuwałem o właściwej porze, nie byłem spóźniony, wiedziałem na jaki autokar czekam. Cała ta wiedza nie wystarczyła do tego, by nie przegapić autobusu. My wiemy, że Chrystus Pan powróci. Nie znamy żadnych szczegółów „gdzie?” i „kiedy?”. Jedynie wiemy, że przyjdzie nagle, niespodziewanie. Zaskoczy to nas? Przegapimy znaki, które będą zapowiadać ów dzień paruzji?

 

 

 

Od pewnego czasu zastanawia mnie użyte w tej Ewangelii porównanie. Gospodarz czuwający w nocy, by złodziej nie wkradł się do jego posiadłości, by nie skrzywdził nikogo, ani nie narobił szkód. Przecież gospodarz czuwa aby ochronić się przed człowiekiem, którego intencje są złe. Chrystus Pan zaś nie jest złodziejem, który chce komukolwiek z nas zrobić krzywdę. Oczywiście, przyjmiemy Go jako Zbawiciela i Przyjaciela, jeśli za takiego Go TERAZ mamy. Myślę, że ci, którzy się Go obecnie boją, którzy przed Nim uciekają, którzy boją się prawdy przez Niego głoszonej, mogą się Go bać w dniu paruzji, jak złodzieja. On prawdziwie „wykradnie” mienie tym, którzy za bardzo kochają swe własności: piękne, odnowione mieszkania i domy, samochody z garażami, biura z komputerami, konta bankowe i sejfy, kolekcje obrazów czy kryształów. Bogactwa ziemskie i wygoda życia zagwarantowana dzięki nim mogą być niestety przykrywką dla nieuporządkowanego sumienia. Radość w nich pokładana może zmienić się w smutek, gdy nagle wszystkie te dobra stracimy. Z paruzją może być bowiem tak, jak z przywołaną przez Jezusa powodzią za dni Noego – „przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, że przyszedł potop i pochłonął wszystkich”. Tak nagle wszystko można stracić – mienie w spalonym mieszkaniu, krewnych w wypadku, ułożone życie w zdiagnozowanej ciężkiej chorobie. Te nieprzewidywalne sytuacje przychodzą jak złodziej w nocy, jak Chrystus w dniu paruzji. Zabierają nam bliskich i bogactwo. „Przykrywki” zostają zrzucone. Zostaje nam tylko serce, sam na sam z Chrystusem. A kolejny Adwent jest po to, by przyzwyczajać się do opuszczenia wszystkich i wszystkiego. W dniu śmierci i w dniu paruzji.

 

 

 

 

Ks. Paweł Barylak SDB

 

 

 

 

(Iz 2,1-5)


Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy: Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pana stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: Chodźcie, wstąpmy na Górę Pana do świątyni Boga Jakubowego! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pańskie - z Jeruzalem. On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!

 

 

(Ps 122,1-2.4-9)


REFREN: Idźmy z radością na spotkanie Pana

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
„Pójdziemy do domu Pana”.
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.

Tam wstępują pokolenia Pańskie,
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie,
trony domu Dawida.

Proście o pokój dla Jeruzalem:
Niech żyją w pokoju, którzy cię miłują.
Niech pokój panuje w twych murach,
a pomyślność w twoich pałacach.

Ze względu na braci moich i przyjaciół
będę wołał: „Pokój z tobą”.
Ze względu na dom Pana, Boga naszego,
modlę się o dobro dla ciebie.

 

 

(Rz 13,11-14)


Rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła. żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom.

 

 

(Ps 85,8)


Okaż nam, Panie, łaskę swoją i daj nam swoje zbawienie.

 

 

(Mt 24,37-44)


Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.