Słowo na III niedzielę Adwentu - 11 grudnia 2016r.

 

Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela.” (Mt 11,10)

 

Mimo, że Jan Chrzciciel posyła swych uczniów do Jezusa z zapytaniem o Jego pochodzenie (co mogłoby sugerować, że ma wahania i wątpliwości w wierze), otrzymuje wysoką notę. Tylko jedna osoba może usłyszeć o sobie: „Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od niego.” Życie Jana Chrzciciela się jeszcze nie zakończyło, a jednak Jezus nie obawia się jemu wystawić tak wybitnej oceny moralności. My staramy się być wstrzemięźliwi, bo przecież dobre prawie całe życie można zepsuć jakimś grzechem czy błędem nawet kilka godzin przed śmiercią. Tak jak dobre kazanie można popsuć jednym źle dobranym zdaniem, czy spowiedź nietrafionym pytaniem. Jezus chwali swego bezpośredniego poprzednika, syna Zachariasza i Elżbiety. Sprawiedliwa pochwała musi przynosić radość – rodzicom jak i potomstwu.

 

 

Chwalenie stanowi ważny element wychowania. Sprawiedliwa ocena sprawdzianu czy egzaminu podnosi na duchu i przynosi ze sobą satysfakcję z ciężko przepracowanego czasu przygotowań. Kilka lat temu będąc w Domu Polskim w Rzymie słyszałem od siostry sercanki, że Jan Paweł II umiał przyjmować każdy dar, nawet najskromniejszy. Miał zwyczaj zlecać przekazanie podziękowań każdemu, kto obraz, rysunek, wiersz Papieżowi ofiarował. Takie dostrzeżenie daru jest także cząstką wychowania. Chwalenie wykonawcy obiadu czy słodkiego do niego dodatku, chwalenie osiągnięcia sportowego czy dobrze wykonanego utworu muzycznego musi mieć miejsce. Taka pochwała dodaje animuszu na przyszłość, ale może też stać się formą uzdrowienia duchowego i wyzwolenia z kompleksów. Pamiętajmy o tym nie żałując wypowiadania dobrej opinii o kimś lub o dziele, które jest jego autorstwa.

 

 

Na pochwałę swego życia Jan Chrzciciel czekał cierpliwie całe życie. Doczekał się, był bowiem podobny do rolnika, który „czeka wytrwale na cenny plon ziemi, dopóki nie spadnie deszcz wczesny i późny.”(Jk 5, 7) Cierpliwość i wytrwałość są cechami koniecznymi w treningach sportowych, jak i w tym, by uczciwie przejść całe swoje życie. Dostać pochwałę od trenera czy też od Ojca niebieskiego, za jakość życia, po śmierci – to radość!

 

ks. Paweł Barylak SDB

 

 

 

 

(Iz 35,1-6a.10)


Niech się rozweseli pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje, skacząc i wykrzykując z uciechy. Chwałą Libanu ją obdarzono, ozdobą Karmelu i Saronu. Oni zobaczą chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto - pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, by was zbawić. Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach: osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie.

 

 

(Ps 146,7-10)


REFREN: Przybądź, o Panie, aby nas wybawić

 

Bóg dochowuje wierności na wieki,
uciśnionym wymierza sprawiedliwość,
Chlebem karmi głodnych,
wypuszcza na wolność więźniów.

Pan przywraca wzrok ociemniałym,
Pan dźwiga poniżonych.
Pan kocha sprawiedliwych,
Pan strzeże przybyszów.

Ochrania sierotę i wdowę,
lecz występnych kieruje na bezdroża.
Pan króluje na wieki,
Bóg twój, Syjonie, przez pokolenia.

 

 

(Jk 5,7-10)


Trwajcie cierpliwie, bracia, aż do przyjścia Pana. Oto rolnik czeka wytrwale na cenny plon ziemi, dopóki nie spadnie deszcz wczesny i późny. Tak i wy bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze, bo przyjście Pana jest już bliskie. Nie uskarżajcie się, bracia, jeden na drugiego, byście nie popadli pod sąd. Oto sędzia stoi przed drzwiami. Za przykład wytrwałości i cierpliwości weźcie, bracia, proroków, którzy przemawiali w imię Pańskie.

 

 

(Iz 61,1)


Duch Pański nade mną, posłał mnie głosić dobrą nowinę ubogim.

 

 

(Mt 11,2-11)


Gdy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? Jezus im odpowiedział: Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi. Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on.