Słowo na niedzielę 01 grudnia 2013 r. Adwent

„Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, że przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego.” (Łk 23, 35)

 


1. W ostatnich komentarzach do niedzielnych Ewangelii zwracałem uwagę na spostrzegawczość – cechę potrzebną do zauważania i odczytywania znaków czasu. Dziś także jestem zmuszony kilka zdań o tym napisać. Jezus wprowadzając nas w Adwent, czas przygotowania naszych sumień na paruzję, powtórne przyjście Chrystusa na ziemię, odwołuje się do gapiostwa. Za czasów Noego ludzie nie zauważyli przyjścia potopu. Skutkiem tego „nie spostrzegli się” była ich śmierć. A przecież chodziło o potop, a nie o deszczyk, którego my także moglibyśmy nie zauważyć. Potop nie powstaje z minuty na minutę. Tak jak bak samochodu nie staje się pusty nagle, bez ostrzeżenia kontrolnej lampki. Dziecko nie ucieka z domu nagle, bez ostrzegawczego tonu w rozmowach z rodzicami czy milczenia w zamkniętym pokoju. Ludzie nie rozchodzą się między śniadaniem a obiadem, tego samego dnia. Ostrzegające znaki też trzeba spostrzec. „Czuwajcie więc…” z Ewangelii 1. Niedzieli Adwentu można przetłumaczyć także przez „Bądźcie spostrzegawczy.”

 


2. Ludzie za czasów Noego pochłonięci byli życiem. „Jedli i pili, żenili się i za mąż wychodzili.” Przypominamy sobie bogacza, u którego bram pałacu powoli umierał Łazarz? Przypominamy sobie gospodarza, któremu świetnie obrodziło pole i nawet spichlerzy mu brakowało, aby pomieścić swoje bogactwa? Kiedy zostanie przekroczona granica „dobrego smaku” bogactwo i przyjemności tego świata zamiast nam pomagać stają się dla nas pułapką. Zapatrzony w monitor nie zauważy smutnego. Zapatrzona w swój image nie zauważy dziecka. Pochłonięty sportem i zakładami bukmacherskimi przegapi odchodzenie żony. Zatracony w pracy straci szansę przyjaźni. Adwent to czas otrząśnięcia się ze snów (marzeń) o potędze pokładanej w pracy, hobby, wykształceniu. „Nie troszczcie się ZBYTNIO o ciało, dogadzając żądzom” (II czytanie: Rz 13,14b). Adwent to czas realizacji prośby św. Pawła, aby żyć przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości (por. Rz 13, 13).

 


3. Roraty. Wieniec adwentowy. Rekolekcje adwentowe. Spowiedź przed świętami. „Przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa” (Rz 13, 14a). To wszystko ma nam pomagać zauważyć Adwent i przeżyć go właściwie. Adwent nie trwa kilku minut czy dni. Trwa kilka tygodni. Nie zauważając Adwentu niestety popełnisz błąd ludzi z czasów Noego.

 


ks. Paweł Barylak SDB

 

 


Na fali Słowa, I Niedziela Adwentu - KS.Michał Olszewski SCJ

 

Czy jesteście przygotowani na przyjście Pana? Czy wszystko macie tak poukładane, że nie jest w stanie zaskoczyć was nawet Bóg? Dzisiejsza Ewangelia nie zostawia nam marginesu na błędy. Zobaczcie sami!

 

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.