Słowo na niedzielę 01 marca 2015

„Bóg rzekł do Abrahama: Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jaki ci wskażę” (Rdz 22, 2 )

 


1. Abraham i Izaak. Ojciec i syn. Obaj wystawieni na próbę. Ojciec, bo wiele lat czekał na syna, a teraz ma oddać go Bogu. Syn, bo widzi, jaka walka toczy się w ojcowym sercu, a nie zna jej przyczyny. Trzy dni szli razem (Rdz 22, 4) ku miejscu ofiary. Rozmawiali o życiu? O przyszłości? O Bogu? O wierze? Nawet zakładając bezwzględne posłuszeństwo Abrahama nie wyobrażam sobie, by jego ojcowskie serce było ot, tak, lekko pogodzone z wolą Bożą. Rozdarcie. Nadzieja, że Bóg zmieni swe plany. Zmieni zdanie Ten, który żadnego swego słowa nie zmienia i nie odwołuje? Może bunt, że Bóg „bawi się” nim – najpierw potomka mu dał, a teraz go zabiera? Abraham kochał swego syna gorącą miłością. Myślę, że mocniej, niż każdy z ojców. Zdaje się, że im dłużej na dar się czeka, tym więcej się go docenia. Nie może jednak dar być droższy do Darczyńcy! Nawet syna nie można kochać bardziej niż Boga! Trzydniowa droga z domu do kraju Moria jest dla Abrahama jednocześnie pielgrzymką do jego sumienia: tam, i tylko tam, w głębi jego jestestwa, dojrzewa bezgraniczne zaufanie Bogu. Abraham miał trzy dni, by zawrócić; także trzy dni, by zerwać w sumieniu przymierze z Bogiem. Jednak przymierza nie zrywa. Dojrzało w nim zaufanie Bogu: „gdy przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz (…) sięgnął po nóż, by zabić swego syna” (Rdz 22, 9-10). Próby zawsze są trudne i bolesne, lecz stanowią konieczny etap dojrzewania w zaufaniu. W próbie tej Bóg nauczył Abrahama, jak ojciec syna, że warto ojcu ufać. Tym bardziej, że tym ojcem jest Bóg.

 


2. Abraham ufa Bogu; Izaak zaś Abrahamowi: syn nie ucieka z rąk ojca, nie krzyczy na niego; nie protestuje; nie obwinia, że uwierzył Bogu, który niszczy spokój rodziny swoją zachcianką „złóż syna w ofierze”. Izaak jest radością swego ojca Abrahama nie tylko dlatego, że żyje, że istnieje; jest radością dla swego ojca, bo jest mu posłuszny. Ojcu warto ufać. W tym fragmencie z księgi Rodzaju nie tylko Abraham jawi się nam jako nauczyciel zaufania. Również Izaak nim jest. Przez zaufanie ojcu - ufa Bogu. Dla Abrahama i Izaaka wspinaczka na pagórek w kraju Moria zakończyła się zwycięstwem. Jeden i drugi zaufali tak, jak Bogu tylko ufać można. Ich wielkie zaufanie musiało się zrodzić w miłości potężniejszej, niż śmierć.


Ks. Paweł Barylak SDB