Słowo na niedzielę 02 czerwca 2013

„Paweł, apostoł nie z ludzkiego ustanowienia czy zlecenia, lecz z ustanowienia Jezusa Chrystusa i Boga Ojca, który Go wskrzesił z martwych (…) Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową” (Ga 1,1.7)

 


1. Zdumienie Apostoła Pawła wyprzedza mądrość, którą przekazuje adresatom swego listu. Fakt misji – pracy zleconej przez Jezusa Chrystusa – wyprzedza łaska wybrania. Miłość Jezusa Chrystusa i Jego Ojca do konkretnego Szawła z Tarsu wyprzedza jego wybór i decyzję „Pójdę za Jezusem!” Obyśmy następców Apostołów i ich pomocników, prezbiterów i diakonów, przyjmowali z wdzięcznością wobec planów Nieba – nie są z ludzkiego ustanowienia i zlecenia. Powołani przez Kogoś i dla Kogoś. Posłani, aby Ojca i Syna w mocy Ducha Świętego reprezentować. W Roku Wiary, a szczególnie w tej części wiosny, dziękujmy Bogu za dar powołań.

 


2. Niecałe 2 tygodnie temu, w sobotę 18 maja, uczestniczyłem we Mszy świętej podczas której 7 diakonów przyjęło święcenia kapłańskie. Od tamtego dnia odprawili już kilka mszy świętych prymicyjnych, wyspowiadali kilka osób. W kazaniach i życzeniach usłyszeli wiele na temat tego arcydzieła Bożego jakim jest sakrament kapłaństwa. Łzy wzruszenia pojawiające się na policzkach tych neoprezbiterów świadczą o zadziwieniu wobec tajemnicy powołania. Dom rodzinny, przedszkole, szkoła, przyjęcie sakramentów, poszukiwania sensu życia i wiary, świadectwo wiary Rodziców i kapłanów – takie były elementy mozaiki ich powołania. Na plakacie na Niedzielę Dobrego Pasterza w jednej z diecezji we Francji widniał napis „Nikt nie rodzi się księdzem.” Ci nowi kapłani zdają sobie z tego sprawę. Nie urodzili się księżmi. Do decyzji „Pójdę za Jezusem!” prowadził ich Jezus Chrystus, Dobry Pasterz, działający przez ludzi i wydarzenia, czasem wydawało się przypadkowe. Niech będą wciąż zdumieni i zaskoczeni, że akurat Oni zostali powołani!

 


3. Tamtego majowego dnia, w wigilię Zesłania Ducha Świętego, rozpoczęła się dla nich nowa służba. Słowem i życiem głosić mają Ewangelię Chrystusa. A ona jest tylko jedna. W świecie wyrzucającym zasady Ewangelii z życia społecznego, politycznego, małżeńskiego każdy nowy kapłan jest dowodem prawdziwości Ewangelii. Wciąż jest tak piękna, że warto dla niej poświęcić życie. Wciąż świat jest głodny miłości, której Ewangelia uczy. Wciąż potrzebne są znaki i cuda, które towarzyszą głoszeniu Ewangelii. Choć neoprezbiterzy nie mają duszpasterskiego doświadczenia, a kazań do tej pory (jako diakoni i prezbiterzy) wygłosili kilka czy kilkanaście ich nauczanie przyjmujmy z wiarą i posłuszeństwem. Nie liczy się bowiem kto Ewangelię głosi, lecz Jej zbawcze owoce w naszym życiu.
 

Ks. Paweł Barylak SDB