Słowo na niedzielę 02 sierpnia 2015

„Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu.” Rzekli więc do Niego: „Panie, dawaj nam zawsze tego chleba.” (J 6, 33-34)

 


1. Wciąż za mało katolików rozumie sens Eucharystii. Wciąż za wielu z błahego powodu gardzi Eucharystią wybierając w niedziele zakupy, działkę, wyjazd nad wodę, odpoczynek. Wciąż za dużo mówi się o „chodzeniu na Mszę.” Nadal nie pozwalamy , aby Eucharystia nas zmieniała i nawracała. Takie myśli chodzą mi po głowie stwierdzając, że przez 4 kolejne niedziele(od 26 lipca do 16 sierpnia) fragmenty Ewangelii wg św. Jana mówią o tym samym – o chlebie Bożym. W sercu okresu urlopowego Jezus troszczy się o nas, życie wieczne w nas, o życie świata. Jest bowiem chlebem życia.

 


2. „Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki.” (J 6, 27) Wieczność nie jest tematem najbardziej pasującym do czasu letnich wakacji. Liczy się wypoczynek, luz, remonty w mieszkaniach, wczasy w krajach gorącego południa, wyprzedaże do -70 %. To jest „pokarm, który ginie.” W szpitalu, w którym pracuję w wakacje, kilkunastoletni pacjent na pytanie, czy chce przyjąć komunię św., odpowiedział, że „to go teraz nie interesuje.” Kiedy wieczność zacznie Go interesować? Czy pozwoli kiedyś, choćby za 30 lat, docierać myślom o życiu wiecznym do swego sumienia?

 


3. W tym samym szpitalu, kilka lat temu, krewni poprosili o sakramenty dla swego Taty i Męża. Pacjent przyjął namaszczenie chorych, potem komunię świętą. Tuż po jej przyjęciu, kiedy przy jego łóżku trwaliśmy w modlitwie dziękczynnej, on się zakrztusił, zakaszlał i …umarł, mimo szybkiej reanimacji udzielonej przez wezwanego lekarza. Krewni przejęli się, że „to stało się z ich winy, bo poprosili o sakramenty.” Kto nie marzyłby o śmierci w takich okolicznościach? Wyspowiadany dzień wcześniej, zaopatrzony świętym olejem i komunią, otoczony modlitwą swej rodziny i kapelana szpitala, odszedł do wieczności. Piękna śmierć. Brama do życia wiecznego.

 


4. W suplikacjach śpiewamy, aby Bóg zachował nas „od nagłej i niespodziewanej śmierci.” Wystawiamy Boga na próbę, gdy głodzimy swą duszę nie karmiąc się „Tym, który z nieba zstępuje i życie daje światu.” Nie omijaj kościoła, w którym trwa Eucharystia. Tam Sobą karmi Ktoś większy „niż prorok, który miał przyjść na świat.” (J 6, 14) Czy dołączam się do tych proszących w Ewangelii „Panie, dawaj nam zawsze tego chleba”? W tej prośbie wyraża się inna – o kapłanów sprawujących Eucharystie, by ich nie zabrakło na świecie i o łaskę szukania przez nas Eucharystii, tam gdzie jesteśmy. Blisko miejsc naszej pracy i naszego wypoczynku. Obyśmy, Panie Jezu, byli głodni chleba Bożego!


Ks. Paweł Barylak SDB

 

 

(Wj 16,2-4.12-15)
I zaczęło szemrać na pustyni całe zgromadzenie Izraelitów przeciw Mojżeszowi i przeciw Aaronowi. Izraelici mówili im: Obyśmy pomarli z ręki Pana w ziemi egipskiej, gdzieśmy zasiadali przed garnkami mięsa i jadali chleb do sytości! Wyprowadziliście nas na tę pustynię, aby głodem umorzyć całą tę rzeszę. Pan powiedział wówczas do Mojżesza: Oto ześlę wam chleb z nieba, na kształt deszczu. I będzie wychodził lud, i każdego dnia będzie zbierał według potrzeby dziennej. Chcę ich także doświadczyć, czy pójdą za moimi rozkazami czy też nie. Słyszałem szemranie Izraelitów. Powiedz im tak: O zmierzchu będziecie jeść mięso, a rano nasycicie się chlebem. Poznacie wtedy, że Ja, Pan, jestem waszym Bogiem. Rzeczywiście wieczorem przyleciały przepiórki i pokryły obóz, a nazajutrz rano warstwa rosy leżała dokoła obozu. Gdy się warstwa rosy uniosła ku górze, wówczas na pustyni leżało coś drobnego, ziarnistego, niby szron na ziemi. Na widok tego Izraelici pytali się wzajemnie: Co to jest? - gdyż nie wiedzieli, co to było. Wtedy powiedział do nich Mojżesz: To jest chleb, który daje wam Pan na pokarm.

 

 

(Ps 78,3-4.23-25.54)
REFREN: Pokarmem z nieba Pan swój lud obdarzył.

 

Co usłyszeliśmy i cośmy poznali,
i co nam opowiedzieli nasi ojcowie,
opowiemy przyszłemu pokoleniu,
chwałę Pana i Jego potęgę.

 

Pan Bóg z góry wydał rozkaz chmurom
i bramy nieba otworzył.
Jak deszcz spuścił mannę do jedzenia,
podarował im chleb niebieski.

 

Spożywał człowiek chleb aniołów
zesłał im jadła do syta.
Wprowadził ich do ziemi swej świętej,
na górę, którą zdobyła Jego prawica.

 

 

(Ef 4,17.20-24)
To zatem mówię i zaklinam was w Panu, abyście już nie postępowali tak, jak postępują poganie, z ich próżnym myśleniem, Wy zaś nie tak nauczyliście się Chrystusa. Słyszeliście przecież o Nim i zostaliście pouczeni w Nim - zgodnie z prawdą, jaka jest w Jezusie, że - co się tyczy poprzedniego sposobu życia - trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości.

 

 

(Mt 4,4b)
Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

 

 

(J 6,24-35)
A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa, a także Jego uczniów, wsiedli do łodzi, przybyli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: Rabbi, kiedy tu przybyłeś? W odpowiedzi rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec. Oni zaś rzekli do Niego: Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże? Jezus odpowiadając rzekł do nich: Na tym polega dzieło /zamierzone przez/ Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał. Rzekli do Niego: Jakiego więc dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: Dał im do jedzenia chleb z nieba. Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu. Rzekli więc do Niego: Panie, dawaj nam zawsze tego chleba! Odpowiedział im Jezus: Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie.