Słowo na niedzielę 04 sierpnia 2013 r.

„Lecz Bóg rzekł do niego: Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował” (Łk 12, 20)

 


1. Nie dość, że człowiek był bogaty, to jeszcze spotkało go drugie szczęście - „obficie obrodziła ziemia”. Reakcja na to szczęście była jednak zła. Powiedzieć sobie „masz wielkie dobra, starczą ci na długie lata; odpoczywaj, jedz, pij i baw się” to wynik zarozumialstwa i pewności, że wszystko ode tego bogactwa zależy. „Starczą ci na długie lata” – nikt z nas nie wie czy dożyje jutra, kolejnej niedzieli czy Świąt, a co dopiero mówić o długich latach. Jan Paweł II zwykł mawiać „jeśli Bóg pozwoli to …” Naśladujmy Błogosławionego w tej prostej mądrości, że długość naszego życia nie od nas, ale od Stwórcy zależy.

 


2. Bogactwem jest zdrowie. Pracując jako kapelan na wakacyjnym zastępstwie w szpitalu widzę to wyraźniej, niż na co dzień będąc w kościele akademickim pośród studentów. Zdrowie, także to dotyczące duszy, domaga się mądrego prowadzenia. Czy trzeba choroby, aby pójść po rozum do głowy: zacząć jeść z rozsądkiem, uprawiać sport, umiłować ciszę, szanować odpoczynek niedzieli? Do bogatego Bóg zwrócił się słowem „głupcze”. Obyśmy, w chorobie, tego nie musieli słyszeć ani od Boga, ani od lekarza!

 


3. Przypowieść o bogatym, któremu dobrze obrodziło pole, Jezus daje jako odpowiedź na prośbę kogoś z tłumu: „Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby podzielił się ze mną spadkiem”. Ostrzegając przed wszelką chciwością Mistrz z Nazaretu zaakcentował naszą odpowiedzialność za dobra, które posiadamy i samodzielność w dzieleniu się nimi. „Któż Mnie ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?”. Owszem, należy prosić Boga o zdrowie ciała i duszy oraz o mądrość w zarządzaniu finansami (spadkiem, plonami ziemi), jednocześnie jednak pamiętajmy, że Bóg za nas wszystkiego nie zrobi. Potoczne „dała Bozia rozum?” w sam raz do tego pasuje.


ks. Paweł Barylak SDB

 

 

 

 

ks. Michał Olszewski SCJ - homilia na XVIII Ndz. Zw. C

 

Dzisiaj Jezus mówi wyraźnie, że życie nie zależy od mienia. Dzika chęć posiadania, chciwość po prostu, jak nic innego potrafi zburzyć pokój w sercu. Rodzi ona bowiem zazdrość, a ta orze serce człowieka do tego stopnia, że czujemy się puści i okaleczeni, podczas gdy inni opływają w szczęście.

 

 

Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem. Lecz On mu odpowiedział: Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami? Powiedział też do nich: Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia. I opowiedział im przypowieść: Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! Lecz Bóg rzekł do niego: Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował? Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem.

 

 

1. Dobra


Kiedyś spotkałem człowieka, który posiadał wielki majątek i dzielił się nim z wieloma potrzebujacymi. Przyszedł prosić o modlitwę w intencji swojej żony, która chorowała. Miał na twarzy wymalowany wielki smutek. Pytam, co go tak trapi? W odpowiedzi usłyszałem: "Proszę księdza, od pierwszego dnia małżeństwa moja żona nigdy nie była trzeźwa. Cierpi na chorobę alkoholową od prawie trzydziestu lat. Zjeździliśmy już wszystkie sanktuaria świata licząc na cud, i nic. Przeszła wiele terapii, i nic... Oddałbym wszystko, co posiadam za jeden dzień trzeźwości mojej żony!


Gdy to usłyszałem, wtedy tak bardzo mocno do mnie dotarło, że można od strony materialnej mieć wszystko, ale niekoniecznie być szczęśliwym! I choć podskórnie o tym wiemy, to jednak bardzo kusi nas pogoń za tym, by posiadać coraz więcej i więcej... Nie widzimy tego, że największym dobrem jest po prostu spokojne serce.


Kiedyś moja znajoma stała w długiej kolejce do spowiedzi i w dodatku ksiądz, który siedział w konfesjonale, już leciwy, przysypiał przy każdym penitencie. Gdy przyszła kolej na nią, pomyślała, cóż on może mi powiedzieć... Usłyszała jedno zdanie: "Człowiek to jest szczęśliwy wtedy, gdy ma czyste sumienie!" Pokój serca, spokój sumienia to dobra, których tak naprawdę najbardziej pragniemy, a tak często szukamy ich zupełnie po omacku, choć są one dosłownie na wyciągnięcie ręki.

 

 

2. Chciwość

 


Dzisiaj Jezus mówi wyraźnie, że życie nie zależy od mienia. Dzika chęć posiadania, chciwość po prostu, jak nic innego potrafi zburzyć pokój w sercu. Rodzi ona bowiem zazdrość, a ta orze serce człowieka do tego stopnia, że czujemy się puści i okaleczeni, podczas gdy inni opływają w szczęście.


Nie możemy więc pozwolić, by chciwość wyznaczyła nam drogi życia, by ona popychała nas do wyborów życiowych, których będziemy żałować, a które powoli będą wyniszczały nas zarówno od strony ludzkiej jak i duchowej.
Lekarstwem na chciwość będzie zawsze wdzięczność Bogu i ludziom za to wszystko, co mamy, ale nie- koniecznie mierzone złotówką!

 

 

3. Skarb prawdziwy

 


Tym, co pozwoli nam na zdobycie pokoju serca i co sprawi, że będziemy czuli się bezpiecznie, jest bogactwo, z którym stajemy przed Bogiem. Ono mierzone jest sluchaniem Jego głosu, pełnieniem Jego woli, życzliwością w stosunku do innych, pomocą wobec tych, którzy jej potrzebują i w końcu przebywaniem na modlitwie, które to powoduje, że Bóg może mówić do naszego serca.


Niesamowite jest to, że owo Boże bogactwo nie jest naszym pomysłem, czy naszym wysiłkiem niewiadomo jakim, ale jest po prostu odpowiedzią na to, co Bóg przygotował dla nas. To On przecież wie najlepiej, czego potrzebujemy i tylko On może nas uczynić prawdziwie bogatymi przed Nim, a tym samym po prostu szczesliwymi!