Słowo na niedzielę 06 grudnia 2015r.

 „Prostujcie ścieżki dla Niego (…) Drogi kręte niech staną się prostymi, a wyboiste drogami gładkimi.” (Łk 3,4-5)

 

1. Jan Chrzciciel ucieka się do autorytetu proroka Izajasza i cytując go (Iz 40,3-5) wzywa do nawrócenia. Gdy słyszymy to wezwanie w II niedzielę Adwentu zastanawiamy się, co dla nas znaczy „nawrócić się”? Kiedyś będąc w górach na nartach przedobrzyłem na jednym ze zjazdów – za bardzo chciałem ustanowić „mój” rekord zjazdu i zamiast walczyć z czasem na trasie wytyczonej przez innych wybrałem ścieżkę , która wydawała mi się właściwą a okazała się prowadzącą do nikąd. W kilka chwil zgubiłem właściwą trasę i wylądowałem kilkadziesiąt metrów obok tych prawidłowych. Śniegu tam było po pas. I na domiar złego był bardzo miękki. Nie tylko nie dało się po nim jechać na nartach, ale nawet maszerowanie po nim było bardzo trudne. Powrót do wytyczonej trasy zjazdowej zajął mi 15 minut. Utrudzony, spocony i wściekły na siebie zjechałem do dół stoku, do „mety”. Miał to być rekordowo szybki zjazd, chciałem zyskać kilka sekund, poprawić rekord zjazdu. Skończyło się stratą sił, dobrego humoru i rezultatem najsłabszym ze wszystkich. Po co skomplikowałem sobie zjazd, prosty i mi wcześniej znany? Nad zdrowym rozsądkiem zwyciężyła ambicja! A może sam przed sobą chciałem lepiej wypaść? A przecież z nikim nie rywalizowałem! Najprostszym wydarzeniem Bóg powiedział mi, że należy trzymać się ścieżek wytyczonych przez innych ludzi, a nie ryzykować zagubienia trasy zbytnio ufając swemu nosowi. „Nawrócić się” oznacza powrócić na właściwą drogę! „Nawrócić się” oznacza nie eksperymentować na ścieżkach życia duchowego! Nie zbaczać z trasy, po której wielu ludzi bezpiecznie przeszło! Próba pójścia za „natchnieniem własnego nosa” skończyć się może niebezpieczeństwem i trudem powrotu na właściwą drogę. „Nawrócić się” oznacza przyjąć z pokorą, że zagubiło się „Bożą drogę” i że pozostanie na bocznych ścieżkach prowadzi do nikąd.

 

 

2. Aby przemówić do naszych serc Bóg mówi przez zdarzenia: na prostej drodze samochód może wpaść w poślizg, mimo że jest prosta, na prostej drodze zdrowy człowiek może się przewrócić i złamać nogę, mimo ze idzie pewnym krokiem, czasem na nasze pytanie o drogę do jakiegoś miejsca, domu, ulicy mówią nam, że to prosta droga i nic prostszego jak „tam” trafić... a potem okazuje się, że błądziliśmy, kluczyliśmy, jeździliśmy w kółko. W tym prostym zdawało się szukaniu straciliśmy nerwy. W Księdze Proroka Ozeasza jest takie pouczenie: „Bo drogi Pana są proste: kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy” (Oz 14,10). Człowiek sprawiedliwy za kompas na drodze ma światło Boże w sercu, Bóg Mu błogosławi w najbardziej zawiłych sytuacjach, sprawach, decyzjach. Dzięki światłu Bożemu najbardziej ciemne ścieżki stają się jasnymi. Coś przeciwnego dzieje się u grzesznika. U niego to co proste - komplikuje się i nie znajduje rozwiązań dla spraw oczywistych. Ozeasz mówi, że „na prostych drogach potykają się grzesznicy.” Prostota jest dojrzałym i słodkim owocem czystego serca sprawiedliwego człowieka. Człowiek o czystym sercu odpowiada prosto, nie kręci, jest jednoznaczny. Ludziom o takim sercu łatwiej mówić „tak tak” lub „nie nie”. Na progu rozpoczynającego się 8 grudnia Roku Miłosierdzia zapytaj siebie czy komplikacje w Twoim życiu nie są owocem grzechu? A może w takich prostych wydarzeniach Bóg przekonuje Cię, że jesteś zadufany w sobie i okropnie pyszny? Niech Twoje serce przeszyje pouczenie Jana Vianneya, świętego Proboszcza z Ars: „Osoba pyszna wierzy, że wszystko co robi, jest zrobione dobrze. Chce panować nad tymi wszystkimi, którzy mają z nią do czynienia; ma zawsze rację. Zawsze wierzy, że jej zdanie jest lepsze od zdania innych.”

 

 

3. W czasie Adwentu w większości parafii odbywają się rekolekcje. Pasterze wspólnot parafialnych powierzają rekolekcjonistom i misjonarzom ludowym zadanie prostowania sumień. By umożliwić swym parafianom przyjęcie pojednania zapraszają większą liczbą kapłanów do posługi w konfesjonałach. W tych przedświątecznych tygodniach jest więc okazja dla każdego na nawrócenie. Najprościej byłoby rozplanować tak swój czas, by wziąć udział w rekolekcjach i przeżyć spowiedź przedświąteczną. A jeśli udasz się na rekolekcje i uklękniesz przy konfesjonale niech Twojemu słuchaniu kaznodziejów i spowiedników towarzyszy pouczenie św. Alberta: „Kazanie jest przeznaczone do instruowania ignorantów, do napominania tych, którzy sprzeciwiają się prawdzie, do poprawiania złych, do prowadzenia i doskonalenia dobrych.”

 

Ks. Paweł Barylak SDB

 

 

 

(Ba 5,1-9)


Złóż, Jeruzalem, szatę smutku i utrapienia swego, a przywdziej wspaniałe szaty chwały, dane ci na zawsze przez Pana. Oblecz się płaszczem sprawiedliwości, pochodzącej od Boga, włóż na głowę swą koronę chwały Przedwiecznego! Albowiem Bóg chce pokazać wspaniałość twoją wszystkiemu, co jest pod niebem. Imię twe u Boga na wieki będzie nazwane: Pokój sprawiedliwości i chwała pobożności! Podnieś się, Jeruzalem! Stań na miejscu wysokim, spojrzyj na Wschód, zobacz twe dzieci, zgromadzone na słowo Świętego od wschodu słońca aż do zachodu, rozradowane, że Bóg o nich pamiętał. Wyszli od ciebie pieszo, pędzeni przez wrogów, a Bóg przyprowadzi ich niesionych z chwałą, jakby na tronie królewskim. Albowiem postanowił Bóg zniżyć każdą górę wysoką, pagórki odwieczne, doły zasypać do zrównania z ziemią, aby bezpiecznie mógł kroczyć Izrael w chwale Pana. Na rozkaz Pana lasy i drzewa pachnące ocieniać będą Izraela. Z radością bowiem poprowadzi Bóg Izraela do światła swej chwały z właściwą sobie sprawiedliwością i miłosierdziem.

 

 

(Ps 126,1-6)


REFREN: Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Gdy Pan odmienił los Syjonu,
wydawało się nam, że śnimy.
Usta nasze były pełne śmiechu,
a język śpiewał z radości.

Mówiono wtedy między poganami:
„Wielkie rzeczy im Pan uczynił”.
Odmień znowu nasz los, Panie,
jak odmieniasz strumienie na Południu.

Ci, którzy we łzach sieją,
żąć będą w radości.
Idą i płaczą niosąc ziarno na zasiew,
Lecz powrócą z radością niosąc swoje snopy.

 

 

(Flp 1,4-6.8-11)


Zawsze w każdej modlitwie, zanoszę prośbę za was wszystkich - z powodu waszego udziału w [szerzeniu] Ewangelii od pierwszego dnia aż do chwili obecnej. Mam właśnie ufność, że Ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, dokończy go do dnia Chrystusa Jezusa. Albowiem Bóg jest mi świadkiem, jak gorąco tęsknię za wami wszystkimi [ożywiony] miłością Chrystusa Jezusa. A modlę się o to, aby miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu dla oceny tego, co lepsze, abyście byli czyści i bez zarzutu na dzień Chrystusa, napełnieni plonem sprawiedliwości, [nabytym] przez Jezusa Chrystusa ku chwale i czci Boga.

 

 

(Łk 3,4.6)


Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

 

 

(Łk 3,1-6)


Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i kraju Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia dla odpuszczenia grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza: Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Każda dolina niech będzie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte niech się staną prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.