Słowo na niedzielę 06 listopada 2016r.

„Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania” (Łk 20, 36)

 

1. Ewangelia zbliżającej się niedzieli przypomina nam o klimacie dni, które niedawno przeżyliśmy. Jezus wyjaśnia w niej saduceuszom prawdę o zmartwychwstaniu. A czy nie o zmartwychwstaniu myśleliśmy jadąc nawet setki kilometrów by stanąć nad grobami osób nam najbliższych? Czy to nie wiarę w zmartwychwstanie i w żywot wieczny wyraziliśmy zapalonymi świecami i zniczami oraz kwiatami? Zaduma związana z pierwszymi dniami listopada sprzyja myślom o wieczności, śmierci, przemijaniu, nadziei spotkania się w Niebie z Bogiem i całym Kościołem zbawionych. Czy atmosfera tych ostatnich dni pomogła nam w postawieniu sobie pytania o wiarę w życie pozagrobowe i naszą gotowość na śmierć? Bez osobistej konfrontacji z pytaniami tego typu świece i donice z kwiatami mogą być tylko przejawem zewnętrznego szacunku do zmarłych. A to chyba za mało…

 

 

2. „Ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić” (Łk 20, 35). Miłość w doczesności, wyrażona najpełniej (choć w nie jedyny sposób) w małżeńskiej wspólnocie, nie będzie potrzebna dla bycia we wspólnocie z Bogiem w wieczności. Jeśli w ogóle można tak ją opisać – miłością ziemską Ojciec niebieski przystosowuje nas do życia w wieczności. Prawem królestwa niebieskiego jest przykazanie miłości – wierne, choć czasem mozolne, jego wypełnianie na ziemi, przygotowuje nas do życia w niebie. Kto prawdziwie kocha i jest zdolny do zapominania o sobie – ten w podobny sposób zapomni o sobie w królestwie niebieskim pragnąc jedynie „by On wzrastał, a ja się umniejszał” (por. J 3, 30). Dla bycia w królestwie Ojca nie będzie koniecznym posiadanie żony, czy męża. Bóg swoje królestwo otwiera tym, którzy miłują.

 

 

3. Nieraz mówi się o kimś, kto dużo nabroił, że nie jest aniołem. Ba! Czasem słyszy się o kimś „to wcielony diabeł”. Jezus mówi w rozważanym przez nas fragmencie, że w zmartwychwstaniu będziemy równi aniołom. Marzy mi się zobaczyć miny nie jednego z nas na widok tych, których Bóg zbawi i uzna za godnych zmartwychwstania. Ci celnicy i nierządnice, skazani przez świat na potępienie, a jednak zbawieni. Te „wilki” zmienione w potulne „baranki”. Bardziej niż zastanawianiem się nad tym, jak to będzie ze zmartwychwstaniem i po zmartwychwstaniu trzeba nam ruszyć głową jak teraz wyrzucić z nas to, co jest „z diabła”. Obyśmy nie popełnili błędu saduceuszów, którzy rozprawiając z Jezusem na bardzo mądry temat zmartwychwstania zapomnieli przyjąć nowe życie, które Chrystus przyniósł. Im także!

 

Ks. Paweł Barylak SDB

 

 

 

(2 Mch 7,1-2.9-14)


Zdarzyło się, że siedmiu braci razem z matką zostało schwytanych. Bito ich biczami i rzemieniami, gdyż król chciał ich zmusić, aby skosztowali wieprzowiny zakazanej przez Prawo. Jeden z nich, przemawiając w imieniu wszystkich, tak powiedział: O co pragniesz zapytać i czego dowiedzieć się od nas? Jesteśmy bowiem gotowi raczej zginąć, aniżeli przekroczyć ojczyste prawa. W chwili, gdy oddawał ostatnie tchnienie, powiedział: Ty, zbrodniarzu, odbierasz nam to obecne życie. Król świata jednak nas, którzy umieramy za Jego prawa, wskrzesi i ożywi do życia wiecznego. Po nim był męczony trzeci. Na żądanie natychmiast wysunął język, a ręce wyciągnął bez obawy i mężnie powiedział: Od Nieba je otrzymałem, ale dla Jego praw nimi gardzę, a spodziewam się, że od Niego ponownie je otrzymam. Nawet sam król i całe jego otoczenie zdumiewało się odwagą młodzieńca, jak za nic miał cierpienia. Gdy ten już zakończył życie, takim samym katuszom poddano czwartego. Konając tak powiedział: Lepiej jest nam, którzy giniemy z ludzkich rąk, w Bogu pokładać nadzieję, że znów przez Niego będziemy wskrzeszeni. Dla ciebie bowiem nie ma wskrzeszenia do życia.

 

 

(Ps 17,1.5-6.8.15)


REFREN: Gdy zmartwychwstanę, będę widział Boga

Rozważ, Panie, moją słuszną sprawę,
usłysz moje wołanie,
wysłuchaj modlitwy
moich warg nieobłudnych.

Moje kroki mocno trzymały się Twoich ścieżek,
nie zachwiały się moje stopy.
Wołam do Ciebie, bo Ty mnie, Boże, wysłuchasz;
nakłoń ku mnie Twe ucho, usłysz moje słowo.

Strzeż mnie jak źrenicy oka,
skryj mnie w cieniu Twych skrzydeł.
A ja w sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze,
ze snu powstając nasycę się Twym widokiem.

 

 

(2 Tes 2,16-3,5)


Sam Pan nasz Jezus Chrystus i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i przez łaskę udzielił nam nie kończącego się pocieszenia i dobrej nadziei, niech pocieszy serca wasze i niech utwierdzi we wszelkim czynie i dobrej mowie! Poza tym, bracia, módlcie się za nas, aby słowo Pańskie rozszerzało się i rozsławiło, podobnie jak jest pośród was, abyśmy byli wybawieni od ludzi przewrotnych i złych, albowiem nie wszyscy mają wiarę. Wierny jest Pan, który umocni was i ustrzeże od złego. Co do was, ufamy w Panu, że to, co nakazujemy, czynicie i będziecie czynić. Niechaj Pan skieruje serca wasze ku miłości Bożej i cierpliwości Chrystusowej!

 

 

(Ap 1,5-6)


Jezus Chrystusa jest Pierworodnym umarłych, Jemu chwała i moc na wieki wieków!

 

 

(Łk 20,27-38)


Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat weźmie wdowę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umarł bezdzietnie. Wziął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę. Jezus im odpowiedział: Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa "O krzaku", gdy Pana nazywa Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. Bóg nie jest [Bogiem] umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją.