Słowo na niedzielę 07 lutego 2016r.

Kiedy ryby biorą? W jakich porach dnia łowić? Znawcy tematu powiedzą, że są dwie najlepsze pory w ciągu doby. Pierwsza - wczesny ranek, kiedy jest jeszcze ciemno i powoli zaczyna się rozwidniać, wtedy ryba żeruje i będzie brała. Druga pora dnia, kiedy już się robi ciemno -  słońce chowa się za widnokręgiem, wtedy ryba ponownie zaczyna żerować (ta jest nawet lepsza niż z rana).

 

Czy zasad tych nie znał wytrawny rybak, jakim był Szymon, skoro na słowa Jezusa: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów”, zarzuca swe sieci, nie bacząc na nieodpowiednią porę dnia? Ba! Znał te zasady bardzo dobrze, bowiem wyraził w bardzo delikatny sposób wątpliwość co do tego pomysłu: „…całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy”. Dlaczego zatem po całonocnej pracy zrobi coś szalonego? „Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci” – zaufał słowom Chrystusa. Szymon widział, jak Jezus uzdrawia z gorączki jego teściową, pewnie był świadkiem innych uzdrowień. Domyślał się, że to, co mówi Jezus, jest prawdą.

 

Ewangelista Łukasz, opisując to wydarzenie, nie miał na celu wskazania zasad połowu ryb. Chciał ukazać coś  o wiele bardziej ważnego. Aby lepiej zrozumieć to przesłanie, zatrzymajmy się nad obrazem wyciągania z wody czy morza ryb .

 

Według poglądów staroegipskich początkowo istniała prawoda, będąca niezmierzonym chaosem, z którego wyłoniła się w postaci wyspy ziemia. Wśród różnych bóstw w wierzeniach sumeryjskich istniała Ea – bogini głębin morskich i tajemnicy.

 

W Biblii odnajdziemy z jednej strony obraz morza jako miejsca chaosu i zła, z drugiej zaś obszar, nad którym rozciąga się opatrznościowe i stwórcze działanie Boga ( np. uciszenie burzy przez Jezusa bądź też spokojne kroczenie Zbawiciela po wzburzonych falach Jeziora Galilejskiego).

 

„Odtąd ludzi będziesz łowił…” – oto misja i zadanie, jakie zleca Jezus Szymonowi. Będzie wyciągał ludzi z chaosu świata, z różnych jego ciemności i dzikich zaułków życia. Ale to nie koniec. Szymon Piotr wiedział, o jakich porach wypływać na połów, aby złapać jak największą liczbę ryb. O taką wiedzę Chrystusowi nie chodziło.

 

Poleceniem Jezusa było wykonać coś absurdalnego, czynność, która po ludzku nie miała prawa się powieść. O i to jest zadanie dla chrześcijanina! Często bowiem wielu katolików uważa, że działania duszpasterskie czy ewangelizacyjne mogą być skierowane jedynie do tych, którzy mogą „złapać haczyk” w odpowiedniej porze i czasie. Boża logika wykracza poza ludzkie myślenie. Nieważny jest czas i pora. Najważniejsze jest działanie w świetle Bożego słowa - „na Twoje słowo …”. Z Chrystusem wszystko jest możliwe!

 

ks. Krzysztof Cieśla

 

 

(Iz 6,1-2a.3-8)


W roku śmierci króla Ozjasza ujrzałem Pana siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł. I wołał jeden do drugiego: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały. Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem. I powiedziałem: Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów! Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który kleszczami wziął z ołtarza. Dotknął nim ust moich i rzekł: Oto dotknęło to twoich warg: twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech. I usłyszałem głos Pana mówiącego: Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł? Odpowiedziałem: Oto ja, poślij mnie!

 

 

(Ps 138,1-5.7-8)


REFREN: Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

I będę sławił Twe imię za łaskę i wierność,
bo ponad wszystko wywyższyłeś Twe imię i obietnicę.
Wysłuchałeś mnie kiedy, Cię wzywałem,
pomnożyłeś pomoc mojej duszy.

Wszyscy królowie ziemi będą dziękować Tobie, Panie,
gdy usłyszą słowa ust Twoich,
i będą opiewać drogi Pana:
„Zaprawdę, chwała Pana jest wielka”.

Wybawia mnie Twoja prawica.
Pan za mnie wszystko dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki;
nie porzucaj dzieła rąk Twoich.

 

 

(1 Kor 15,1-11)


Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którąście przyjęli i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam rozkazałem... Chyba żebyście uwierzyli na próżno. Przekazałem wam na początku to, co przejąłem; że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi. Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży. Lecz za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich, nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną. Tak więc czy to ja, czy inni, tak nauczamy i tak wyście uwierzyli.

 

 

(Mt 4,19)


Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi.

 

 

(Łk 5,1-11)


Zdarzyło się raz, gdy tłum cisnął się do Niego, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret - zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów! A Szymon odpowiedział: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.