Słowo na niedzielę 11 stycznia 2015 r.

„Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ustanowiłem Cię światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym” (Iz 42, 6-7)

 


1. Proroctwo Izajasza czytane w Święto Chrztu Jezusa naturalnie wpisuje się w misję Jezusa. W czasie swej ziemskiej misji Jezus wielu niewidomym otworzył oczy. O niektórych wiemy z Ewangelii. Na –niewidomym od urodzenia (J 9), na ślepcu Bartymeuszu (Mk 10, 46-52) czy na dwóch niewidomych (Mt 9, 27-31) sprawdza się proroctwo Izajasza: Jezus jest Mesjaszem, światłością narodów; On przywraca wzrok ociemniałym.

 


2. Kilka lat temu o mały włos nie straciłem oka! Chwila nieuwagi, a kolec rośliny, blisko której siedziałem, wbiłby się w gałkę oczną! Zupełnie nieświadomy siedziałem o pół kroku od tak wielkiego niebezpieczeństwa ! Gdy kolec wkłuł się (całe szczęście lekko) w skórę o kilka milimetrów od oka od razu przyszły czarne myśli – jakie byłoby życie bez oka? Jak byłbym sobie bez niego radził? Przez kilka minut „oko” stało się najdroższym skarbem i przedmiotem podziwu. Zacząłem o nim rozmyślać. Codzienne jego posiadanie łudzi, że nie można go nie mieć! A przecież można je stracić w ułamku sekundy! Skarby docenia się, gdy się je straciło lub walczy, by ich nie stracić!

 


3. Misja Jezusa daleko więcej wykracza poza leczenie zmysłu wzroku. „Żyć w ciemności”, „nie widzieć”, „być ociemniałym” znaczy tyle, co „nie znać Boga” i „żyć w grzechu”. Można mieć sokoli wzrok, a być ślepym! Jezus nie jest tylko uzdrowicielem - Jezus jest światłością prawdziwą, która oświeca każdego człowieka na świat przychodzącego! (J 1, 9). Oświeca sumienie każdego z nas przekonując, że jesteśmy dziećmi Boga. Przekonuje nas światłem swoje łaski, że Jemu zależy na każdym z nas. Jezus „podpowiada”, że człowiek w Bogu może rozpoznać najlepszego wychowawcę. Jeśli Bóg jest dobrym ojcem, nie może dla nas chcieć złych rzeczy! Ponadto Jezus jest światłością, bo chrzci Duchem Świętym (Mk 1,8), czyli przekonuje człowieka o grzechu. Nie pozostawia złudzeń, co jest dobre, a co złe. Izajaszowe proroctwo o Jezusie otwierającym oczy niewidomym wypełnia się w każdym z nas, kiedy przyjmujemy dar wiary. Wierzy zaś ten, kto zna Boga jednocześnie odrzucając życie w grzechu.

 


4. Rozważane dziś słowa proroka Izajasza pięknie łączą się ze słowami św. Pawła sprzed tygodnia: modlę się, aby Bóg dał wam światłe oczy serca! Skarby docenia się, gdy się je straciło. Wiara takim wielkim skarbem jest! Kto stracił wiarę, stracił wzrok! Strzeżmy oczu i strzeżmy serca - aby żaden kolec nie pozbawił nas wzroku, wiary i miłości w sercu. Kolce bowiem pychy i egoizmu są tak samo niebezpieczne dla serca, jak owa roślina w doniczce dla mojego oka. Wiarę można „zdobyć” w jednym ułamku sekundy, niestety można ją także tak szybko stracić. Ceńmy ją i chrońmy. Przede wszystkim zaś – wzmacniajmy!


Ks. Paweł Barylak SDB