Słowo na niedzielę 13 grudnia 2015r.

 Kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma; kto ma żywność, niech tak samo czyni.” (Łk 3, 11)

 

1. Władza trenera nad zawodnikiem daje się odczuć, gdy trener nie powoła go do głównego składu, albo posadzi na ławce rezerwowych. Władza sprzedającego nad kupującym objawić się może tym, że handlujący nie chce ani o grosz spuścić ceny swego towaru. Władza nauczyciela nad uczniem daje się odczuć, kiedy nauczyciel stale jedną osobę do tablicy wzywa. Władza rodzica nad dzieckiem może dać się odczuć, gdy stawiane są warunki co do ocen, które dziecko musi osiągnąć, aby dostało w prezencie nowy telefon komórkowy lub możliwość wyjazdu na zagraniczną wycieczkę. Drzemie w nas, niezależnie od pełnionej funkcji, niezależnie od wieku i przeżywanego powołania, pęd do władzy nad drugim człowiekiem.

 

2. Jan Chrzciciel we fragmencie Ewangelii wg św. Łukasza wzywając do nawrócenia rzesze ludzi, które go słuchały nad Jordanem, na ich pytanie „ co mamy czynić?” , daje wskazania zapobiegające wywieranie presji jednych na drugich. I tak posiadający więcej (suknie, żywność) powinni dzielić się sprawiedliwie z tymi którzy nie mają; celnicy nie powinni uciskać przez pobieranie większych podatków, aniżeli jest to wyznaczone; żołnierze nie mogą nad nikim się znęcać i nikogo nie uciskać, lecz zadawalać się swoim żołdem. Prorok wie, że bogactwo materialne i płynące z wykonywanego zawodu i pozycji tego zawodu w społeczeństwie są źródłem pokusy wywyższania się nad innych i ciemiężenia ich w biedzie.

Do ilu współczesnych pracodawców dochodzi, że są wystawiani na pokusę „władzy” nad ubogimi, których los i los ich rodzin, zależy od ich decyzji? Jak wielka jest przepaść między bogatymi i ubogimi?!?

 

 

3. W książkowym zapisie rekolekcji watykańskich z roku 2000 ich autor Kardynał z Wietnamu Francois Xavier Nguyen van Thuan („Świadkowie nadziei. Rekolekcje watykańskie” Kraków 2001) czytam: „Podczas mojej codziennej pracy mam okazję stwierdzić, ze istnieje wiele ludów, które cierpią, ponieważ są dyskryminowane i spychane na margines, a ich godność nie jest poszanowana. Istnieje wielu ‘Łazarzów’ leżących u wrót bogaczów, gnębionych biedą, brakiem opieki zdrowotnej, niskim poziomem kulturalnym. Wg danych Banku Światowego 1,3 miliarda osób żyje poniżej progu absolutnego ubóstwa, 840 milionów osób, z których 200 milionów to dzieci, cierpi głód. Wśród nich 13 milionów co roku skazanych jest na zagładę: około 36 tysięcy dziennie, 1500 na godzinę, 25 na minutę, 1 na 3 sekundy. Na świecie istnieje olbrzymia liczba ‘Łazarzów’, żywiących się na ulicach odpadkami z tego, co zostaje na talerzach klientów barów samoobsługowych. Coś niewyobrażalnego!”. A kilka stron dalej czytam, że „w krajach uprzemysłowionych żyje 88 % użytkowników Internetu, podczas gdy 2 miliardy osób nie ma prądu; i że 20 % bogatej ludności na świecie konsumuje 86 % wszystkich dóbr.” Jeśli słyszę dziś prośbę Jana Chrzciciela by dzielić się swoją żywnością to co to dla mnie oznacza? Owi ‘Łazarze’ nie tylko pod kościołami żebrzą, nie tylko są na dworcach i w drzwiach supermarketów; oni są być może w Twojej rodzinie i w sąsiedztwie. Bliżej są niż Afryka czy Azja!

 

4. W rozważaniach nad modlitwą „Ojcze nasz” Kardynał Stefan Wyszyński pisał: „ Trzeba się nieustannie modlić o sprawiedliwy ustrój gospodarczy na ziemi, ale równocześnie trzeba rozwijać w sobie wolę dzielenia się posiadanymi dobrami. Trzeba się modlić o chleb powszedni dla wszystkich, ale trzeba także uwrażliwiać siebie na głodnych, nagich, bezdomnych, na wszystkich, którzy są bez dachu nad głową. Jest to może dla nas trudne, bo mamy poczucie ‘własnego’ ładu, które nas utwierdza w przekonaniu, że ‘to jest moje’. A co moje, to nie twoje. Jakże jesteśmy jeszcze pod tym względem nieustępliwi i bezwzględni.” Adwent wchodzi w drugą swoją fazę, za nami ogólnopolskie akcje charytatywne, przed nami główna część zakupów – prezentów i darów na stół. Czy będziemy wrażliwi choćby na jednego człowieka, na jednego ‘Łazarza’, który otrze się o mnie w autobusie czy na chodniku? I czy ta wrażliwość „zauważenia” bliźniego pociągnie za sobą wrażliwość, by się z nim podzielić czymkolwiek co jest ‘moje’?

 

5. Prymas Tysiąclecia, którego pouczenia są tak ponadczasowe, w innym miejscu pisał, że „aby dostrzec człowieka-trzeba miłości, aby pożywić człowieka – trzeba miłości; by komuś chleb podać – trzeba miłości; by łzę otrzeć – trzeba miłości; by rękę podsunąć chwiejącemu się – trzeba miłości.”

Jeśli pytasz się dziś, w Roku Miłosierdzia, dlaczego masz pouczenie Jana Chrzciciela wprowadzić w czyn to odpowiedź może być tylko jedna – każdy potrzebuje miłości!

 

Paweł Barylak SDB

 

 

 

 

 

(So 3,14-18a)


Wyśpiewuj, Córo Syjońska! Podnieś radosny okrzyk, Izraelu! Ciesz się i wesel z całego serca, Córo Jeruzalem! Oddalił Pan wyroki na ciebie, usunął twego nieprzyjaciela: król Izraela, Pan, jest pośród ciebie, nie będziesz już bała się złego. Owego dnia powiedzą Jerozolimie: Nie bój się, Syjonie! Niech nie słabną twe ręce! Pan, twój Bóg jest pośród ciebie, Mocarz - On zbawi, uniesie się weselem nad tobą, odnowi swą miłość, wzniesie okrzyk radości, (jak w dniu uroczystego święta).

 

 

(Ps: Iz 12,2-6)


REFREN: Głośmy z weselem, Bóg jest między nami.

Oto Bóg jest moim zbawieniem,
będę miał ufność i bać się nie będę.
Bo Pan jest moją mocą i pieśnią,
On stał się dla mnie zbawieniem.

Wy zaś z weselem czerpać będziecie wodę
ze zdrojów zbawienia.
Chwalcie Pana, wzywajcie Jego imienia,
dajcie poznać Jego dzieła między narodami,
przypominajcie, że wspaniałe jest imię Jego.

Śpiewajcie Panu, bo uczynił wzniosłe rzeczy,
niech to będzie wiadome po całej ziemi.
Wznoś okrzyki i wołaj z radości, mieszkanko Syjonu,
bo wielki jest pośród ciebie, Święty Izraela.

 

 

(Flp 4,4-7)


Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.

 

 

(Iz 61,1)


Duch Pana Boga nade mną, posłał mnie głosić dobrą nowinę ubogim.

 

 

(Łk 3,10-18)


Pytały go tłumy: Cóż więc mamy czynić? On im odpowiadał: Kto ma dwie suknie, niech [jedną] da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni. Przychodzili także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i pytali go: Nauczycielu, co mamy czynić? On im odpowiadał: Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono. Pytali go też i żołnierze: A my, co mamy czynić? On im odpowiadał: Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie. Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym. Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.