Słowo na niedzielę 13 listopada 2016r.

 

„A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią” (Łk 21, 16)

 

    1. Czasy końca świata są tematem nauczania Jezusa w Ewangelii zbliżającej się niedzieli (Łk 21, 5-19). Jezus wychodząc od przemijalności pięknie ozdobionej świątyni jerozolimskiej ujawnia swoim słuchaczom znaki, które towarzyszyć będą czasom ostatecznym. Wiele z nich przyprawiłoby i nas o wielki strach. Kto bowiem nie przeląkłby się wojen i przewrotów? Silnych trzęsień ziemi? Głodu i zarazy? Straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie będą dopełnieniem sygnału, że paruzja, dzień powtórnego przyjścia Syna Bożego, jest już blisko. Nie przegapmy tych znaków! Odczytujmy je prawidłowo „rozszyfrowując” przesłanie, które za nimi się kryje.

 

 

    2. Zmiany w przyrodzie nie będą jedynym zwiastunem powrotu Syna Bożego. Jezus zapowiada, że „przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować”. Jako zwalczających wiarę wyznawców Chrystusa wymieniani są królowie i namiestnicy. Wszystko układa się w logiczną całość aż do momentu, w którym możemy być zaskoczeni: przeciwnikami wiary i ludzi wierzących Chrystusowi będą także ich najbliżsi. Mistrz z Nazaretu wymienia rodziców i braci, krewnych i przyjaciół. Nie każdy Czytelnik zobaczy w tym opisie swoją sytuację. Nie na wszystkich nas, klękających do modlitwy w swym domu, patrzą złowrogie oczy krewnych. Nie wszystkim dzieciom rodzice zabraniają „chodzić na Mszę”. Nie każde dziecko przynosi na początku roku szkolnego deklarację, że nie będzie chodziło na religię. ALE zdarzają się takie domy i takie rodziny, gdzie wiarę trudno praktykować. Myślę o tych wszystkich, którzy nie mogą iść na Mszę świętą, bo są współuzależnieni od alkoholizmu swego krewnego. Boją się go zostawić w domu zrywając w ten sposób sieć zniewolenia. Myślę o rodzicach, którzy gaszą zapał dziecka do częstej modlitwy różańcowej w kościele sugestią, że lepiej spożytkują czas chodząc na angielski czy kurs komputerowy. Myślę o tych wszystkich braciach i siostrach, którzy na złość rodzeństwu czytającemu Słowo Boże nastawiają nagrania swych rockowych ulubieńców na cały regulator. Myślę również o wszystkich tych, którzy przed Świętami karmią siebie i pozostałych domowników krytyką spowiedzi, spowiedników, konfesjonałów z niewygodnymi klęcznikami i „w ogóle bezsensem wyznawania grzechów przed drugim człowiekiem”. W końcu prześladowcą naszej wiary może być… telewizor lub komputer podłączony do internetu. To tacy domownicy, którzy wprawdzie nie noszą naszego nazwiska, lecz są traktowani jak domownicy: z „nimi” wstajemy, z „nimi” jemy i z „nimi” kładziemy się spać. Bardzo często z „nimi” wychodzimy też na spacer i podróżujemy. Czas im poświęcony jest przynajmniej 10 razy dłuższy od tego, w którym dokształcamy naszą wiarę dobrą książką.

 

 

    3. Każdy z nas listę prześladowców naszej wiary mógłby uzupełnić o kolejnych. Najważniejsze jednak w rozważanym fragmencie Ewangelii jest ostatnie zdanie Jezusa, a mianowicie „przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie”. Strzeżmy się wrogów czyhających na nasze życie, ale strzeżmy się także prześladowców naszej wiary. W przeciwnościach bądźmy wytrwali!

 

 

 

Ks. Paweł Barylak SDB

 

 

 

(Ml 3,19-20a)


Oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy wyrządzający krzywdę będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień, mówi Pan Zastępów, tak że nie pozostawi po nich ani korzenia, ani gałązki. A dla was, czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego skrzydłach.

 

 

(Ps 98,5-9)


REFREN: Pan będzie sądził ludy sprawiedliwie

Śpiewajcie Panu przy wtórze cytry
przy wtórze cytry i przy dźwięku harfy,
przy trąbach i przy dźwięku rogu,
na oczach Pana, Króla, się radujcie.

Niech szumi morze i wszystko, co w nim żyje,
krąg ziemi i jego mieszkańcy.
Rzeki niech klaszczą w dłonie,
góry niech razem wołają z radości.

W obliczu Pana, który nadchodzi,
bo przychodzi osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie
i ludy według słuszności.

 

 

(2 Tes 3,7-12)


Sami wiecie, jak należy nas naśladować, bo nie wzbudzaliśmy wśród was niepokoju ani u nikogo nie jedliśmy za darmo chleba, ale pracowaliśmy w trudzie i zmęczeniu, we dnie i w nocy, aby dla nikogo z was nie być ciężarem. Nie jakobyśmy nie mieli do tego prawa, lecz po to, aby dać wam samych siebie za przykład do naśladowania. Albowiem gdy byliśmy u was, nakazywaliśmy wam tak: Kto nie chce pracować, niech też nie je! Słyszymy bowiem, że niektórzy wśród was postępują wbrew porządkowi: wcale nie pracują, lecz zajmują się rzeczami niepotrzebnymi. Tym przeto nakazujemy i napominamy ich w Panu Jezusie Chrystusie, aby pracując ze spokojem, własny chleb jedli.

 

 

(Łk 21,28)


Nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

 

 

(Łk 21,5-19)


Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, powiedział: Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony. Zapytali Go: Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie? Jezus odpowiedział: Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem oraz: Nadszedł czas. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec. Wtedy mówił do nich: Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie. Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie.