Słowo na niedzielę 14 grudnia 2014

„Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości” (Iz 61,10)

 


1. W połowie Adwentu i w połowie Wielkiego Postu w liturgii przeżywamy tzw. niedziele radości. Są więc nimi: III niedziela w Adwencie i IV w Wielkim Poście. W adwentowej i wielkopostnej drodze ku nawróceniu właśnie w te niedziele Słowo Boże opisuje radość dzieci Bożych. Radość ta związana jest z pewnością, że Bóg jest większy od grzechów, że Bóg nie opuszcza swych dzieci, że Bogu zależy na zbawieniu swych dzieci.

 


2. Przed dwoma tygodniami prorok Izajasz poprowadził nasze myśli ku ojcostwu Boga; tydzień temu skupiliśmy się na jego słowach o pocieszeniu; we fragmencie czytanym na Mszy III niedzieli Adwentu Izajasz zachęca lud Boży do radowania się w Bogu. Zwróćmy uwagę, że z cytowanego wyżej zdania wynika, że dla dzieci Bożych powodem radości ma być Bóg. Dla nas powodem radości powinien być Bóg! Nie nowy samochód, nie nowy telefon komórkowy, nie smaczny obiad, czy dobra zabawa. Radość z rzeczy otrzymanych w prezencie, kupionych po latach oszczędności; radość z nowej torebki czy założenia nowych butów, spódnicy, nowego wspaniałego garnituru nie jest jedyną radością na którą zasługujemy, czy której jesteśmy warci. Człowiek z racji tego, że jest dzieckiem Bożym, zasługuje na radość głębszą i pełniejszą! „Życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie” (Łk 12, 23). „Królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój, radość w Duchu Świętym” (Rz 14,17). Do takiej radości powołany jest człowiek!

 


3. Słowa proroka Izajasza „szaty zbawienia” i „płaszcz sprawiedliwości” wiodą nasze myśli ku dobrze wszystkim znanej przypowieści o synu marnotrawnym (Łk 15, 11-32). Wcześniej żyjący w dobrze usytuowanej rodzinie, obfitujący we wszystko młody człowiek zaczyna rozrzutne życie. Bezmyślność i rozpusta z wyżyn społecznych prowadzą go na dno biedy – nawet brakuje mu na chleb i stara się żyć na poziomie świń. Kiedy wraca do domu, niepodobny do człowieka, najprawdopodobniej w ubraniu brudnym i cuchnącym, spotyka ojca. Znakami radości ojca, cieszącego się z powrotu syna, jest podarowana „najlepsza szata” by „go ubrać” (por. Łk 15, 22). Ubrany jak człowiek, wyglądając jak człowiek, jak syn przyjęty przez ojca, zaproszony jest na wesele. Trzeba się bowiem cieszyć i weselić, że był umarły, a znowu ożył; zaginął, a odnalazł się (por. Łk 15, 32). Wielu z nas, idąc w adwentowej wędrówce ku Bożemu Narodzeniu, przystanie na kilka minut w kolejce do konfesjonału. Brudną od grzechów i zaniedbań szatę niewinności warto przed Świętami wyprać. Niech Bóg, poprzez spowiedź, okryje nas płaszczem sprawiedliwości, czyli świętości. Dusza lekka, oswobodzona od grzechów, niech się weseli w Panu! Zachęcajmy naszych krewnych , przyjaciół, tych z którymi uczymy się, studiujemy czy pracujemy, do spowiedzi przedświątecznej. Naprawdę warto radości szukać nie w rzeczach, które kupujemy, lecz w Bogu, naszym Ojcu!



Ks. Paweł Barylak SDB