Słowo na niedzielę 14 lutego 2016r.

 

 

Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni przez czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła” (Łk 4, 1-2)

 

 

  1. Jezus potrzebuje umocnienia przed służbą. Dlatego wyjście na pustynię. Tam, z dala od ludzi, może być bliżej Swego Ojca. Rekolekcje w ciszy, choć i tam był kuszony przez diabła. Wielki Post to czas w którym Duch wiedzie Cię na pustynię. Abyś był bliżej Twego Ojca. Konieczność odejścia od ludzi – idąc do kościoła, wstępując do kaplicy, zamykając się w pokoju – dostrzegamy dopiero wtedy, gdy hałas ludzi nas zmęczy. Lepiej jednak będzie, aby w nawyk weszło nam odejście na pustynię modlitwy, bo to życiowa konieczność, a nie ucieczka wymuszona zgiełkiem. Jeśli chcesz aby służba w Twoim powołaniu Cię nie wymęczyła – szukaj pustyni każdego dnia.

 

 

  1. Jezusa do Ojca prowadzi Duch. Kto Ciebie prowadzi w modlitwie? Może jak faryzeusz (z Łk 18, 9-17) jesteś wiedziony przez swego ducha, aby się na modlitwie przechwalać przed Bogiem? Może twój duch wiedzie Cię przed twoją buzię – byś podziwiając ją ubóstwiał się? A Duch wiedzie przed Ojca – byś ujrzał i podziwiał Jego Twarz! Byś słyszał Jego Głos! Byś był głodny Jego Miłości!

 

 

  1. Jezus był kuszony przez diabła. W czasie „rekolekcji” Jezus był kuszony. W czasie modlitwy agonii w Ogrójcu także. Tak w czasie Twojej modlitwy, jak i Twoich rekolekcji, diabeł nie śpi. Kusi, niepokoi, odciąga od Ducha, od Słowa Jezusa, od Miłosierdzia Ojca. Diabeł wie, że w Twojej komunii z Bogiem, jest jego porażka. Będąc silniejszy Bogiem bezinteresownie służysz Bogu i ludziom. Jak Jezus. A serce diabła (jeśli je posiada) tętni słowem „Nie będę Ci służył”. O to więc toczy się walka – na pustyni rekolekcji i modlitwy – komu i jak służyć będziesz.

 

 

Ks. Paweł Barylak SDB

 

 

 

(Pwt 26,4-10)


Kapłan weźmie z twoich rąk koszyk i położy go przed ołtarzem Pana, Boga twego. A ty wówczas wypowiesz te słowa wobec Pana, Boga swego: Ojciec mój, Aramejczyk błądzący, zstąpił do Egiptu, przybył tam w niewielkiej liczbie ludzi i tam się rozrósł w naród ogromny, silny i liczny. Egipcjanie źle się z nami obchodzili, gnębili nas i nałożyli na nas ciężkie roboty przymusowe. Wtedy myśmy wołali do Pana, Boga ojców naszych. Usłyszał Pan nasze wołanie, wejrzał na naszą nędzę, nasz trud i nasze uciemiężenie. Wyprowadził nas Pan z Egiptu mocną ręką i wyciągniętym ramieniem wśród wielkiej grozy, znaków i cudów. Zaprowadził nas na to miejsce i dał nam ten kraj opływający w mleko i miód. Teraz oto przyniosłem pierwociny płodów ziemi, którą dałeś mi, Panie. Rozłożysz je przed Panem, Bogiem swoim. Oddasz pokłon Panu, Bogu swemu.

 

 

(Ps 91,1-2.10-15)


REFREN: Bądź ze mną, Panie, w moim utrapieniu

 

Kto się w opiekę oddał Najwyższemu
i mieszka w cieniu Wszechmocnego,
mówi do Pana: „Tyś moją ucieczką i twierdzą
Boże mój, któremu ufam”.

Nie przystąpi do ciebie niedola,
a cios nie dosięgnie twego namiotu.
Bo rozkazał swoim aniołom,
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.

Będą cię nosili na rękach
abyś nie uraził stopy o kamień.
Będziesz stąpał po wężach i żmijach,
a lwa i smoka podepczesz.

„Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie,
osłonię go, bo poznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham
i będę z nim w utrapieniu,
wyzwolę go i sławą obdarzę”.

 

 

(Rz 10,8-13)


Cóż mówi Pismo? "Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim". A jest to słowo wiary, którą głosimy. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. Wszak mówi Pismo: żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony. Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony.

 

(Mt 4,4b)


Nie samym chlebem żyje człowiek lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

 

 

(Łk 4,1-13)


Jezus pełen Ducha Świętego, powrócił znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu na pustyni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie jadł, a po ich upływie odczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem. Odpowiedział mu Jezus: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek. Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje. Lecz Jezus mu odrzekł: Napisane jest: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. Zaprowadził Go też do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół! Jest bowiem napisane: Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli, i na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień. Lecz Jezus mu odparł: Powiedziano: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu.