Słowo na niedzielę 15 marca 2015

„Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest to dar Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił. Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili” (Ef 2, 9-10)

 


1. Gdy czasem telefonują do nas z biura podróży albo z jakiegoś wydawnictwa mówiąc „losowo wybrano Pana (Pani) numer - gratulujemy wygranej!” niedowierzamy, że mamy coś zupełnie za darmo. Nic nie płacąc? Nawet nie wysłaliśmy smsa. Otrzymać coś za darmo nie jest w stylu dzisiejszego świata. Wszystko kosztuje. Nie dziwi mnie więc, że słowa świętego Pawła o darmowości zbawienia brzmią w naszych uszach niewiarygodnie. Jesteśmy przekonani, że na zbawienie trzeba zapracować: trzeba co miesiąc pójść do spowiedzi; trzeba odprawiać rekolekcje; trzeba żyć w zgodzie z przykazaniami, trzeba składać ofiary na kościoły w budowie itp. „Nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił!!!”. Nie jesteśmy zbawieni za „coś” – zbawia nas Osoba Boga, za darmo, całkowicie za darmo! Z miłości. Bezinteresownej miłości. To się w głowie nie mieści – wiem. Jak sobie to uświadomisz, to żadna ofiara nie jest zbyt duża, by okazać Bogu wdzięczność za dar zbawienia. Bogu „w zamian” za zbawienie nas w Krzyżu Chrystusa można ofiarować wszystko – rodzice mogą ofiarować swe dziecko Jemu na wyłączną służbę, a młody mężczyzna i kobieta mogą poświęcić potencjalne swe ojcostwo i macierzyństwo. Godzien jest Bóg Zbawiciel takich ofiar! Miłość za miłość.

 


2. „Jesteśmy bowiem Jego dziełem.” No, ale tak wszystko jest Jego dziełem? Kolor oczu, długie czy krótkie brwi, piegi na nosie także? One mają znaczenie, owszem, ale najważniejsze jest stworzenie nas w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów. Miss World zostanie w roku jedna kobieta – za kształty, za „rozmiary”, za wdzięk; o wiele więcej kobiet w tym samym roku może zostać świętymi i zbawionymi. Uważam, że jest to większa wygrana! Kto jest piękniejszy – owa Miss World czy każda kobieta wyczekująca narodzin swego dziecka? Dobre czyny są dostępne dla wszystkich; wyjazd na konkurs piękności tylko dla nielicznych. Piękno zewnętrzne liczy się, lecz nie stawajmy na głowie, by zdobyć najnowszą spódnicę czy marynarkę. Inwestycja w dobre uczynki bardziej wyjdzie nam na zdrowie. Wspominać nas będą nie za to, w co byliśmy ubrani i czy byliśmy zgrabni, ale za dobre uczynki, które udało nam się wypełnić. Podziwiajmy piękno zewnętrzne, dostrzegajmy w nim dzieło Boga, ale dobrych uczynków przez Niego przygotowanych abyśmy je pełnili, nie zostawiajmy na jutro.


Ks. Paweł Barylak SDB