Słowo na niedzielę 15 sierpnia 2014 r.

1.„Jako ostatni wróg zostanie pokonana śmierć.” W Maryi Bóg objawia się, jako wierny tej obietnicy danej przez św. Pawła. Matka Jezusa została obdarowana przywilejem życia. Wyjęta spod prawa grzechu pierworodnego i wyjęta ze śmiertelności – wzięta z ciałem i duszą do Nieba. Nie było w Niej niczego, co musiałoby być oczyszczone przez Miłosierdzie Boże. Mówić młodym ludziom o śmierci wydaje się nie na czasie. A gdy ginie para młodych ludzi potrącona przez motocykl prowadzony przez pijanego czy tak jak kilka lat temu maturzyści jadący autokarem na Jasną Górę? Zaskoczenie jest wielkie. Tragedia jest wielka. Czy jestem gotowy na śmierć? Kto powiedział, że dożyjesz późnej starości? Być zawsze gotowym na śmierć znaczy nie odkładać na starość życia w zgodzie z Bogiem.

 

 

2. Coraz częściej zdarza się spotykać młodych ludzi niekorzystających ze spowiedzi przez kilka lat. To konkretny wyraz zaniedbania spraw duchowych. Im dłużej się nie korzysta, tym trudniejsza jest ta „następna” spowiedź – przedślubna, w dniu pogrzebu kogoś z rodziny, z okazji I komunii dziecka. Z tym jest podobnie jak z profilaktycznymi wizytami u dentysty. Chodzisz regularnie – jest szansa na uniknięcie wyrwania zęba czy leczenia kanałowego. Ominie cię ból i duży wydatek. Spowiedź regularna – to szansa na uniknięcie bólu, wstydu, zakłopotania przy spowiedzi po wielu latach!

 

 

3.W Ewangelii mowa jest o pośpiechu, z jakim Maryja, młoda kobieta, udała się do swej krewnej Elżbiety. Młodzi ludzie są zdolni do poświęcenia i szybkich trwałych decyzji. Zbyt często są hamowani przez rozsądek i roztropność swych rodziców czy dziadków. W tej logice bierze swój początek kryzys powołań do małżeństwa, kapłaństwa, życia zakonnego. „Rozsądniej jest poczekać i skończyć studia” mówiła mama do maturzystki gotowej wstąpić do zakonu. Dobrze, że ta 19 latka posłuchała spowiednika i swego serca. Od 11 lat jest szczęśliwą karmelitanką.

 


ks. Paweł Barylak SDB