Słowo na niedzielę 16 września 2012 r.

„Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym co ludzkie”. (Mk 8, 33)


1. Słowa Jezusa do Piotra są więcej, niż ostre. Jezus nie patrzy się na misję Piotra w przyszłości. Apostoł „tu” i „teraz” strasznie grzeszy sprzeciwiając się woli Bożej. A nawet gdyby Piotr był już wtedy pierwszym spośród Apostołów Jezus nie zawahałby się Go upomnieć. Sprzeciw wobec woli Bożej jest grzechem zarówno „w wykonaniu” prostych ludzi, dzieci, ubogich, jak i kandydatów na papieży. Papież także może popełnić ten błąd – ocenić wydarzenia miarą ludzką, a tym samym odrzucić scenariusz Boży.


2. Wydaje się, że zapowiedź męki i śmierci przez Jezusa jest dla Piotra kresem szczęścia. Rozumiem Go i jego sprzeciw. Piotr boi się, że szczęście bycia tak blisko Jezusa skończy się przedwcześnie. On wolałby, żeby Jezus żył dłużej i aby umarł ze starości lub przepracowania. Tyle przecież jeszcze ludzi mógłby uzdrowić i wskrzesić, gdyby został na ziemi dłużej. Piotr jest reprezentantem tych wszystkich ludzi, którzy raju doszukują się na ziemi. A tutaj raju nie ma. Tutaj jest tylko przedsionek nieba. Tutaj nawet największa miłość między ludźmi ma swój doczesny kres. Śmierć ma każdą miłość przeobrazić. Nie możemy zatrzymać przy sobie ludzi, którzy są dla nas wszystkim. W śmierci Bóg wyrywa nam ich, by przekonać nas, że nie są naszą własnością. Piotr zachowuje się jak syn, któremu przedwcześnie zabrany ma być ojciec; jak żona tracąca męża; jak matka krzycząca do lekarzy, żeby oddali jej syna, a on – niestety – umarł chwilę przedtem. Ludzie przez nas kochani są skarbem, ale podarowanym nam przez Boga tylko na jakiś czas. Słuszny jest więc apel o pośpiech do miłowania ludzi, o którym wspominał w swej poezji śp. ks. Jan Twardowski.


3. Myślenie ludzkie charakteryzuje się krótkowzrocznością; Boże perspektywy są szersze, dalsze, głębsze. Bóg patrzy daleko, zupełnie dalej, niż człowiek potrafi. We wspomnianym wydarzeniu z Ewangelii, pod Cezareą Filipową, Piotr był krótkowidzem, Jezus zaś dalekowidzem. „Zejdź Mi z oczu, szatanie…” jest zdmuchnięciem z oczu Piotra wady krótkowzroczności duchowej. Czy widzimy dalej i głębiej niż Piotr? Czy nie potrzebujemy Jezusowej łaski, by przekonała nas, że pomysły Boże na nasze życie są lepsze, niż nasze wyrachowanie? Jezus zapowiadał mękę i śmierć, ale też nie zapomniał wspomnieć i o swoim zmartwychwstaniu. Piotr chyba tego nie usłyszał. Nie popełniajmy podobnego grzechu. Odebranie nam w śmierci kogoś bliskiego jest zapowiedzią zmartwychwstania. W każdym bólu, cierpieniu, śmierci jest zapowiedź zmartwychwstania. To jest prawdziwa Boża perspektywa. Doszukujmy się jej w każdym trudnym wydarzeniu.


ks. Paweł Barylak SDB