Słowo na niedzielę 20 grudnia 2015r.

  1. Wpierw mała powtórka. W I niedzielę tegorocznego Adwentu (29 XI) Chrystus mówił nam o podniesieniu głów na widok zbliżającego się Syna Człowieczego. Jezus mówił, abyśmy nie bali się znaków temu towarzyszących – znaków na ziemi, na niebie, na słońcu i księżycu (Łk 21, 25). Strach i wstyd będzie w sercach i na twarzach tych, którzy boją się powtórnego przyjścia Chrystusa – „ludzie mdleć będą ze strachu” (Łk 21, 26). Mieszkańców ziemi ogarnie panika? Panika przed Zbawicielem? Panika przed Tym, który odkupił nas z naszych win przez Krew przelaną na Krzyżu? Obyśmy nie bali się Boga i Jego wchodzenia w nasze życie!

 

 

 

  1. W II niedzielę Adwentu (6 XII) ewangelista Łukasz relacjonuje (Łk 3, 1-6), jak syn Zachariasza i Elżbiety, Jan Chrzciciel, zapowiada przyjście Jezusa z Nazaretu i wzywa do nawrócenia przez przyjęcie chrztu w wodach rzeki Jordan. W ustach św. Jana brzmią słowa napisane wcześniej przez proroka Izajasza: „Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego” (Iz 40, 3). Prostowanie ścieżek to ciężka praca. Pomiędzy blokami mieszkańcy osiedla sami wytyczają sobie ścieżki po trawnikach, wg norm wygody, prostoty, łatwizny. Mimo, że są chodniki. Niech na znajdzie się ktoś kto spróbuje zlikwidować wydeptane ścieżyny. Podobnie jest w życiu duchowym – co prawda Pan Bóg wytyczył nam chodniki w przykazaniach i zasadach z Ewangelii, ale nam łatwiej jest „omijać” chodniki, a wydeptywać własne normy i zasady. Tylko zastanówmy się dokąd prowadzą?

 

 

 

  1. W III niedzielę Adwentu (13 XII) ponownie przemówił do nas Jan Chrzciciel (Łk 3, 10-18). Wzywa do nawrócenia, ale też pokornie odwraca uwagę od siebie, bo „wszyscy snuli domysły w swych sercach, co do Jana, czy nie jest Mesjaszem” (Łk 3, 15). Wskazuje, że tylko Chrystus udzieli ludziom chrztu w Duchu Świętym. Jak potrzebna jest nam pokora Jana! Nie mówić o sobie! Głosu Chrystusa nie zakrzykiwać sobą! Nie sprawiać na innych wrażenia, że jesteśmy mądrzejsi od samego Boga! Nie łudzić innych swoimi zasadami! Jan Chrzciciel uczy jak być pośrednikiem i wysłańcem Boga. Nie tylko księżom potrzeba jest ta lekcja.

 

 

  1. W IV niedzielę Adwentu (20 XII) ewangelista Łukasz przypomni nam spotkanie Elżbiety z Maryją (Łk 1, 39-45). Jezus, poczęty z Ducha Świętego w łonie Maryi, przynosi prawdziwą radość do domu. Jezus, przyjęty do domu, wypełnia go radością! Ale radość płynie także ze spotkania dwóch matek, spodziewających się narodzin synów (Elżbieta – mama Jana Chrzciciela, Maryja – Mama Jezusa). One cieszą się, że ich życie zostało wpisane w plany Boga i że mądrości Bożej się poddały. Matki w stanie błogosławionym, matki z wózkami na spacerze, matki w sklepach i autobusach, matki spotykające się ze sobą. Przynoście nam radość! Cieszcie się spotykając się ze sobą!

 

 

  1. Po powtórce – podsumowanie. Wyobraź sobie samochód wysokiej klasy. W środku skórzane obicia siedzeń, klimatyzacja, nawigacja w stałym wyposażeniu, silnik o największych osiągach. Ale muszą być także koła. Cztery. Gdy brakuje przynajmniej jednego, ta super maszyna nie pojedzie. Piękno Twojego życia nie zależy tylko od Boga, tak jak bezpieczna jazda nie zależy tylko od producenta auta. Jeśli zapomnisz o czymś tak bardzo ważnym, jak koło do samochodu, nie pojedziesz. Kończy się Adwent. Czy nie zapomniałeś o którymś kole?

ks. Paweł Barylak SDB

 

 

 

(Mi 5,1-4a)


A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności. Przeto [Pan] wyda ich aż do czasu, kiedy porodzi mająca porodzić. Wtedy reszta braci Jego powróci do synów Izraela. Powstanie On i paść będzie mocą Pańską, w majestacie imienia Pana Boga swego. Osiądą wtedy, bo odtąd rozciągnie swą potęgę aż po krańce ziemi. A Ten będzie pokojem.

 

(Ps 80,2-3.15-16.18-19)


REFREN: Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie

Usłysz, Pasterzu Izraela,
Ty, który zasiadasz nad cherubinami.
Wzbudź swą potęgę
i przyjdź nam z pomocą.

Powróć, Boże Zastępów,
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
I chroń to, co zasadziła Twoja prawica,
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Wyciągnij rękę nad mężem Twojej prawicy,
nad synem człowieczym,
którego umocniłeś w swej służbie.
Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie,
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.

 

 

(Hbr 10,5-10)


Bracia: Chrystus przychodząc na świat, mówi: Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę w zwoju księgi napisano o Mnie abym spełniał wolę Twoją, Boże. Wyżej powiedział: ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się Tobie, choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie powiedział: Oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Usuwa jedną [ofiarę], aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.

 

(Łk 1,38)


Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa.

 

(Łk 1,39-45)


W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana.