Słowo na niedzielę 20 stycznia 2013 r.

„A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: Nie mają wina” (J 2, 3)


1. Objawienie się Jezusa zaraz po powołaniu apostołów nie ma miejsca przez cud rozmnożenia chleba, przez wskrzeszenie Łazarza czy uzdrowienie ślepca. Pierwsze objawienie dokonuje się na weselu, w maleńkiej miejscowości (Kana), prawdopodobnie u ubogiej rodziny. Jezus jest obecny w sprawach tego świata, bo weselenie się z nowożeńcami jest sprawą tego świata. Emmanuel, czyli Bóg z nami, jest pośród nas, nie tylko gdy jesteśmy na Mszy świętej, ale także gdy bawimy się, pracujemy, odpoczywamy, oglądamy telewizję, jedziemy do pracy. Szukajmy Go również w czasie przerwy na II śniadanie i kawy wypijanej w pośpiechu. On jest z nami.


2. Maryja, Jego Matka, też tam, w Kanie, była. Przeżywała radość weselników. Rozbawienie nie uśpiło jednak jej czujności – wzrok i serce Maryi były na tyle wrażliwe pośród zgiełku muzyki, tańców i podawanych dań, że zauważyła brak. Brak nie tyle nowożeńców, chleba, przygrywających do pląsów. Te braki byłyby ważne. Ona zauważyła brak wina. Bez niego przyjęcie weselne mogłoby dalej się toczyć. Maryja ma jednak serce pełne polotu. Chleb? Jest! Muzycy? Są! Gospodarze i goście? Są! Wino dodaje jednak kolorytu dla całej zabawy. Jest jak wazon z kwiatami na suto zastawionym stole. Jest jak gustowna broszka wpięta w bluzkę pięknej kobiety. Jest jak wstążka i kokardka na prezencie. Jest jak biały obrus i odświętnie ubrana rodzina podczas kolędowej wizyty księdza. „Dodatki” są bardzo często istotne dla „całości”. Maryja, mając ten gust serca, zatroszczyła się o wino – by Jezus uzupełnił ten brak, zdaje się, mało istotny. Maryja jest dla nas Artystką Serca.


3. Wierzę, że w piersi każdego z nas, bije serce Artysty. Każdego z nas stać nie tylko na miłość, na czynienie dobra ( o czym pisałem w poprzednim komentarzu, na 13 stycznia 2013 r.), ale także na gust w miłości. Nie dajmy się zniewolić schematami miłości. Pozwólmy wpierw, aby pomysłowość Ducha Świętego zaskakiwała nasze serce, a potem pozwólmy „nieschematycznymi pomysłami” zaskakiwać innych. To naprawdę podnosi na duchu – realizatorów pomysłów i przyjmujących niespodzianki. Niespodzianki „nieschematycznej miłości” przemieniają! „Dodatki” dodają kolorów miłości z jaką kochamy bliźnich. Jezus zwykłą wodę zamienił w smaczne wino. Oby zwykła miłość i niezwykłe pomysły serca czyniły nasze życie smaczniejszym!


ks. Paweł Barylak SDB