Słowo na niedzielę 21 czerwca 2015

„Jezus wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: ‘Milcz, ucisz się.’ Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza.” (Mk 4, 39)

 


1. Zmęczony całodniową pracą Jezus śpi tak twardo, że nawet wichura, fale i pioruny nie budzą Go. Zdenerwowani Apostołowie szarpią Mistrza, bo zdaje się On jest obojętny na zagrożenie: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?” On jednak panuje nad sytuacją, bo On pamięta, że ….jest Panem! Oni nie pamiętają. Wstaje. Rozkazuje. Hamuje wicher, jak doborowy jeździec hamuje swego konia. Nastaje głęboka cisza. „Jestem Panem! Czemu bojaźliwi jesteście? Dlaczego się lękacie?”

 

 


2. Dlaczego się boisz? Czego się boisz? Kogo się boisz? Strach Apostołów poucza nas: nie zapominaj kto jest Panem! Nie tylko wicher i jezioro są mu posłuszne, również to wszystko, co wymyka się spod twej racjonalnej kontroli. Nie skontrolujesz wszystkiego, bo Ty nie jesteś panem. Panem jest Jezus, a wszystkie straszydła naszej duszy obnażają brak zaufania w Jego mądrość. „Milcz, ucisz się” tłumaczę tak: Ufaj, Córko! Ufaj, Synu! Nawet fale ogromne zła nie zdołają zatopić łodzi, którą płyniesz. Ufajcie Mi, nie sobie, kochane dzieci! Burza postraszy, pioruny postrzelają, ale życie wasze wg woli Ojca i wasze zbawienie są w moich rękach.

 

 


3. Św. Proboszcz z Ars, Jan Maria Vianney, pod koniec swego życia spowiadał rocznie około 80 tysięcy osób (!), przesiadując w konfesjonale nieraz od 2 nad ranem do późnych godzin wieczornych. Sakramentem pojednania uciszał szatana, wyganiał go z zalęknionych dusz, wprowadzał w sumienia ład Pana i Zbawiciela, Jezusa. Przedłużał w ten sposób Jego misję.
Mówić „Milcz, ucisz się” jest powołaniem każdego kapłana. Jest to misja miłości. Kapłan dlatego musi mówić „milcz, ucisz się”, bo wie jak zgubne są dla naszych dusz brak ciszy, hałas, rozgadanie, bałagan wartości, egoizm i pycha, samowola interpretacji Ewangelii. Kapłan jest stróżem porządku w naszych sumieniach! Zachęcam wszystkich Czytelników tego rozważania do podjęcia konkretnego wysiłku duchowego wspierania kapłanów – w tym tygodniu, w czasie wakacji, dłużej. Św. Jan Maria Vianney za przywracanie porządku w sumieniach był nękany przez „pana bałaganu.” Wspierajmy naszych kapłanów postem, modlitwą, wyrzeczeniem, zamówioną intencją mszalną. Oni przede wszystkim są atakowani przez szatana. Chrońmy ich przed złem i „mącicielem dusz”. Troszczmy się o ich zaufanie do Jedynego Pana, Jezusa Chrystusa.


Ks. Paweł Barylak SDB