Słowo na niedzielę 24 stycznia 2016

 „Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione”

 

    1. Czy sposób, w jaki Jezus przeczytał fragment Pisma, tak przykuł uwagę będących w synagodze? Czy może Jezus był tak przystojnym mężczyzną, że wszyscy na Niego patrzyli z podziwem? Czy to może Jego słowa o spełnieniu się „tych słów Pisma” ściągnęły na Niego oczy wszystkich? Ten fragment Ewangelii, konkretnie to jedno zdanie, zapytuje nas, czy w naszym życiu jesteśmy skupieni na Nim czy na sobie? Czy na modlitwie skupiamy się na Nim, czy na sobie? Czy na adoracji eucharystycznej zwracam oczy na Niego czy na siebie? „Skupione oczy na Jezusie” pomagają zrobić nam rachunek sumienia z tego, na czym i na kim jesteśmy w życiu skoncentrowani.

     

    2. Kiedy nie utkwisz swych oczu na Jezusie ogarnie Cię strach, jak Piotra tonącego w przerażeniu na widok fal. Tak długo jak skupił swe spojrzenie na Nim szedł cudownie po tafli jeziora. Kiedy młodszy syn z przypowieści Jezusa stracił z oczu ojca wtedy do głowy zaczęła uderzać woda sodowa pychy i samowystarczalności. Skończyło się to odejściem w dalekie strony, czyli tak daleko, żeby nie było można ojca zobaczyć i żeby ojciec nie mógł go obserwować. Kiedy w małżeństwie skupisz się na sobie i małżonku, a nie na Jezusie, kryzys zbliża się do Was wielkimi krokami. Także gdy zakonnik nie skupi swego wzroku na Jezusie wszystko i wszyscy staną się dla niego nowym, „nowoczesnym” punktem odniesienia, a przez to zacznie gubić sens swej modlitwy i bezżenności. Nawrócenie w każdym powołaniu zaczyna się od odwrócenia uwagi od stworzeń i rzeczy ku Temu Jedynemu, na którym ma się skupić nasz wzrok.

     

    3. W Eucharystii są dwa szczególne momenty, kiedy nasze oczy mają być utkwione w Jezusie. Moment podniesienia konsekrowanej Hostii i moment kiedy podczas komunii świętej kapłan staje przed Tobą i mówi „Ciało Chrystusa”. Nie spuszczaj wtedy z oczu Jezusa! Skup się na Nim! Niech On tylko się wtedy liczy, a nie jaki jest ten ksiądz który Go podnosi, ukazuje i podaje Tobie. Najczęściej podawanym powodem odejścia od Kościoła i Chrystusa jest grzeszność, niedoskonałość, błędy kapłana. Gdy skupisz swoje oczy na dłoni która Ci Jezusa ukazuje i która Ci Go podaje to łatwo zobaczysz że jest niedopielęgnowana, jej palce są krzywe, a słowa towarzyszące gestom liturgicznym niedbale wymawiane. I tak to znajdzie się dziura w całym, czyli usprawiedliwiające „Chrystus - tak, Kościół – nie”. Nie da się nie widzieć niedoskonałości dłoni Kościoła przy jednoczesnym skupieniu się na Jezusie. Jezus o tym wiedział zakładając Kościół z tych Dwunastu niedoskonałych Apostołów. Skupiając swoje oczy na Jezusie uczy Cię On miłości do Swoich sług.

     

Ks. Paweł Barylak SDB

 

 

(Ne 8,1-4a.5-6.8-10)


Gdy Izraelici mieszkali już w swoich miastach, wtedy zgromadził się cały lud, jak jeden mąż, na placu przed Bramą Wodną. I domagali się od pisarza Ezdrasza, by przyniósł księgę Prawa Mojżeszowego, które Pan nadał Izraelowi. Pierwszego dnia miesiąca siódmego przyniósł kapłan Ezdrasz Prawo przed zgromadzenie, w którym uczestniczyli przede wszystkim mężczyźni, lecz także kobiety oraz wszyscy inni, którzy byli zdolni słuchać. I czytał z tej księgi, zwrócony do placu znajdującego się przed Bramą Wodną, od rana aż do południa przed mężczyznami, kobietami i tymi, którzy rozumieli; a uszy całego ludu były zwrócone ku księdze Prawa. Pisarz Ezdrasz stanął na drewnianym podwyższeniu, które zrobiono w tym celu. Ezdrasz otworzył księgę na oczach całego ludu - znajdował się bowiem wyżej niż cały lud; a gdy ją otworzył, cały lud się podniósł. I Ezdrasz błogosławił Pana, wielkiego Boga, a cały lud z podniesieniem rąk swoich odpowiedział: Amen! Amen! Potem oddali pokłon i padli przed Panem na kolana, twarzą ku ziemi. Czytano więc z tej księgi, księgi Prawa Bożego, dobitnie, z dodaniem objaśnienia, tak że lud rozumiał czytanie. Wtedy Nehemiasz, to jest namiestnik, oraz kapłan-pisarz Ezdrasz, jak i lewici, którzy pouczali lud, rzekli do całego ludu: Ten dzień jest poświęcony Panu, Bogu waszemu. Nie bądźcie smutni i nie płaczcie! Cały lud bowiem płakał, gdy usłyszał te słowa Prawa. I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.

 

 

(Ps 19,8-10.15)


REFREN: Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem

 

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,
świadectwo Pana niezawodne, uczy prostaczka mądrości.
Jego słuszne nakazy radują serce,
Jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki,
sądy prawdziwe, a wszystkie razem słuszne.
Niech znajdą uznanie przed Tobą
słowa ust moich i myśli mego serca,
Panie, moja Opoko i mój Zbawicielu.

 

 

(1 Kor 12,12-30)


Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, [aby stanowić] jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem. Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne [członki]. Jeśliby noga powiedziała: Ponieważ nie jestem ręką, nie należę do ciała - czy wskutek tego rzeczywiście nie należy do ciała? Lub jeśliby ucho powiedziało: Ponieważ nie jestem okiem, nie należę do ciała - czyż nie należałoby do ciała? Gdyby całe ciało było wzrokiem, gdzież byłby słuch? Lub gdyby całe było słuchem, gdzież byłoby powonienie? Lecz Bóg, tak jak chciał, stworzył [różne] członki umieszczając każdy z nich w ciele. Gdyby całość była jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? Tymczasem zaś wprawdzie liczne są członki, ale jedno ciało. Nie może więc oko powiedzieć ręce: Nie jesteś mi potrzebna, albo głowa nogom: Nie potrzebuję was. Raczej nawet niezbędne są dla ciała te członki, które uchodzą za słabsze; a te, które uważamy za mało godne szacunku, tym większym obdarzamy poszanowaniem. Tak przeto szczególnie się troszczymy o przyzwoitość wstydliwych członków ciała, a te, które nie należą do wstydliwych, tego nie potrzebują. Lecz Bóg tak ukształtował nasze ciało, że zyskały więcej szacunku członki z natury mało godne czci, by nie było rozdwojenia w ciele, lecz żeby poszczególne członki troszczyły się o siebie nawzajem. Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współweselą się wszystkie członki. Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami. I tak ustanowił Bóg w Kościele najprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają dar czynienia cudów, wspierania pomocą, rządzenia oraz przemawiania rozmaitymi językami. Czyż wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokują? Czy wszyscy są nauczycielami? Czy wszyscy mają dar czynienia cudów? Czy wszyscy posiadają łaskę uzdrawiania? Czy wszyscy przemawiają językami? Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć?

 

 

(Łk 4,18)


Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność.

 

(Łk 1,1-4.4,14-21)


Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono. Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.