Słowo na niedzielę 25 maja 2014 r.

„Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was” (J 14, 18)

 

 

1. Dziś mówi się, że współczesne dzieci wychowywane są bez ojców. Po pierwsze dzieje się tak „dzięki” nieodpowiedzialności ojców. Owszem wzbudzają życie, ale jak szybko to zrobili, tak szybko znikają pozostawiając matkę i spłodzony owoc „szybkiej miłości”. Po drugie - praca daleko od domu, a jeśli już blisko – to późne powroty i brak czasu na rozmowę i wspólną zabawę. Po trzecie - wiele rodzin rozbitych przez alkohol także nie zapewnia dobrej i pełnej opieki dla dzieci. W konsekwencji rosną nam sieroty lub półsieroty. Czy o ich przyszłości myślą rodzice, kiedy się rozpijają? Czy o kształcie ich życia myślą ojcowie i matki skojarzeni po prywatkach i dyskotekach? A rozwody? Jeśli zbyt ciężki wydaje się tobie krzyż wierności żonie czy mężowi pomyśl czy „odejście” do innego czy innej nie jest łatwizną, przez którą dziecko, czy dzieci, mają od tej pory o wiele trudniejsze życie…? Nie zostawiajcie dzieci sierotami! Nie skazujcie ich na osierocenie!

 

 

2. Kiedy Ks. Jan Bosko, dziś Święty Jan Bosko, na początku życia kapłańskiego (I połowa XIX w.) chodził do więzienia w Turynie spotykał tam młodocianych przestępców. Za każdym razem, gdy powracał do siebie, był obolały. Nie mógł się pogodzić z rzeczywistością sierot, których osamotnienie w dzieciństwie i młodości doprowadzało do kradzieży, rozbojów, gwałtów. Jako młody duszpasterz zrobił wszystko, co było w jego mocy, by dać im namiastkę ciepła i bezpieczeństwa rodzinnego. Nie zostawił ich sierotami! W swojej osobie podarował im dom, parafię, szkołę. Choć ogłoszono Go świętym za życia doczesnego nie znajdował wyłącznie zrozumienia i podziwu dla swego wychowawczego dzieła. Bo tam, gdzie ktoś próbuje zastąpić brakującego ojca czy matkę, tam pojawiają się krytykanci jednoznacznie dopatrujący się „nieczystych intencji” w każdym dziele wychowawczym Kościoła. Nawet jeśli były i są przypadki grzechów duchownych czy osób zakonnych nie niszczmy całego dobra, jakie Kościół czyni służąc sierotom czy półsierotom.

 

 

3. W obliczu bliskiego odejścia od swoich przyjaciół Jezus zapewnia ich: Nie zostawię was sierotami. W tej obietnicy zapowiada swój powrót w Duchu Prawdy, który z nimi będzie na zawsze (J 14, 16). Duch Święty zatroszczy się o każdą sierotę i półsierotę. On będzie „u was przebywał i w was będzie” (J 14, 17). W Duchu Świętym Jezus podaruje miłość za mało kochanym, pogardzonym, ośmieszanym, niedowartościowanym. W obietnicy Jezusa jest nadzieja – Nikt, dosłownie NIKT nie zostanie pozbawiony minimum miłości. Tam, gdzie miłości nie dają rodzice czy duszpasterze (bo ich nie ma lub grzeszą brakiem miłości) tam JESZCZE jest miłość nadprzyrodzona: „Kto zaś mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował!”. (J 14, 21). To cudowne doświadczenie – być kochanym, mimo że jest się sierotą czy półsierotą! Jezus nam to obiecał!


ks. Paweł Barylak SDB