Słowo na niedzielę 25 stycznia 2015

„[Jezus] Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja (…). Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana (…)” (Mk 1,16.19)

 


1. Szymon i Andrzej. Jakub i Jan. Bracia-rybacy pracujący nad Jeziorem Galilejskim. Tych to zauważa wpierw Jezus proponując zostawienie wszystkiego i zaangażowanie się w łowienie ludzi dla królestwa Bożego. Reakcja tych czterech rybaków jest natychmiastowa – zostawiają sieci, ojca, najemników w łodzi. W jednej chwili zmieniają pracę i styl życia. Tak ufają Temu, który ich wzywa, że nie usprawiedliwiają się koniecznością zastanowienia się i skorzystania porady u mądrych znajomych. Ponieważ „czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże” (Mk 1, 15) czasu na namysł nie ma. Zawstydzacie nas, prości rybacy, prostotą waszych serc i umysłów. U nas musi być teraz wszystko wyliczone, oszacowane, logicznie przemyślane. Świat nas tak ukształtował i nie stać nas na natychmiastowe nawrócenie, natychmiastowe porzucenie nałogu, natychmiastową decyzję o przypieczętowaniu miłości sakramentem małżeństwa. Wy zaś, Szymonie, Andrzeju, Jakubie i Janie, zostawiliście wszystko NATYCHMIAST (Mk 1, 18). Jezus przechodził blisko Was tego dnia, tej godziny. Czy wróciłby, gdybyście poprosili Go o jeden dzień namysłu albo chociaż o „godzinkę na zakończenie pracy”? W tamtej chwili była łaska. Natychmiast na nią odpowiedzieliście. Daliście się zagarnąć właśnie wtedy przez Miłość Mistrza z Nazaretu.

 


2. Bracia-rybacy. Jezus powiedział „Pójdźcie…”. To działo się tak szybko, że może nie zdążyliście wymienić między sobą kilku zdań. Ale w ułamkach sekund spojrzeliście na siebie i zaufaliście. Czy tylko Jezusowi? Nie! Szymon mógł liczyć na Andrzeja, a Jakub na Jana. Jaki to skarb – mieć brata, mieć bratnią duszę, nie zostać samemu z decyzją. Jeden na drugiego mógł liczyć i – prawdopodobnie – brat brata ośmielił. Dzisiejszą Ewangelią Jezus Chrystus zaprasza mnie do modlitwy zachwytu : „rodzeństwo jest skarbem.”Jeśli brat twój lub twoja siostra jest Ci wsparciem – w wierze, w powołaniu, w modlitwie - to nie zapomnij Bogu za to i za rodzeństwo podziękować. A mówiłeś już im kiedyś, że jesteś z nich dumny (dumna)?



Ks. Paweł Barylak SDB