Słowo na niedzielę 26 czerwca 2016r.

  1. „Wysłał przed sobą posłańców, by przygotować Mu pobyt.” Mieszkańcy miasteczka samarytańskiego nie zgodzili się, aby Jezus z apostołami zatrzymali się u nich. Posłańcy jednak wykonali swoją misję. Chcieli przygotować Jezusowi pobyt. Ile posłańców Jezus już do mnie wysłał, aby oni przygotowali Jemu pobyt w moim sercu? Jak ich przyjmuję? Potrzebujemy, Panie, wiary, że posługujesz się ludźmi i to takimi, jakich Ty wybierasz, aby u nas zamieszkać.

  2. „Nie przyjęto Go jednak.” Niepodjęte natchnienie Ducha Świętego. Spowiedź odłożona na później. Otwarty kościół, a w nim tabernakulum lub Najświętszy Sakrament wystawiony w monstrancji – a ja nie wchodzę choćby na minutę. Eucharystia w dzień powszedni, a ja wolę – kolejny raz – mecz w TV. Także miłosierdzie pominięte – możliwość rozmowy z Mamą, telefon do solenizantki, kawa z ojcem w Dniu Ojca. Jeśli Go nie przyjmuję, to kogo wolę przyjmować?

  3. „Panie, czy chcesz, byśmy powiedzieli: niech ogień spadnie z nieba i pochłonie ich?” Jakub i Jan źle zrozumieli władze, jakich im udzielił Jezus. Tak, niebo na ich słowo się otworzyło, kiedy uzdrawiali chorych i wypędzali duchy nieczyste. Nie nadużywajcie władzy duchowej – nią macie przybliżać do Jezusa, a nie od Niego oddzielać! Przeproś Jezusa za sądy zbyt ostre, za umiejscowienie kogoś w piekle (tak jakby to od Ciebie zależało), za modlitwę aby się komuś noga podwinęła, za gromienie w sercu tych, których nie ma z Tobą na niedzielnej Mszy.

  4. „Lecz On, odwróciwszy się, zgromił ich.” Nie lubimy krytyki na swój temat, naszych zachowań, słów, podniesionego głosu, złego planowania czasu. Jezu, zgrom mnie, jak Jakuba i Jana, gdy zobaczysz że odchodzę od Twej Ewangelii. Nawet jak ja Twojej krytyki na mój temat nie lubię – niech błyskawica miłości trzaśnie w moje serce i zabije …śmiertelny grzech, a reanimuje w nim, to co Twoje!

 

 

Ks. Paweł Barylak SDB

 

(1 Krl 19,16b.19-21)


Pan rzekł do Eliasza: Elizeusza, syna Szafata z Abel-Mechola, namaścisz na proroka po tobie. [Eliasz] stamtąd poszedł i odnalazł Elizeusza, syna Szafata, orzącego: dwanaście par [wołów] przed nim, a on przy dwunastej. Wtedy Eliasz, podszedłszy do niego, zarzucił na niego swój płaszcz. Wówczas Elizeusz zostawił woły i pobiegłszy za Eliaszem, powiedział: Pozwól mi ucałować mego ojca i moją matkę, abym potem poszedł za tobą. On mu odpowiedział: Idź i wracaj, bo po co to ci uczyniłem? Wtedy powrócił do niego i zaraz wziął parę wołów, złożył je na ofiarę, a na jarzmie wołów ugotował ich mięso oraz dał ludziom, aby zjedli. Następnie wybrał się i poszedłszy za Eliaszem, stał się jego sługą.

 

 

(Ps 16,1-2.5.7-11)


REFREN: Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie,
mówię do Pana: Tyś jest Panem moim.
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
to On mój los zabezpiecza.

Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek,
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje,
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz
i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
pełnię Twojej radości
i wieczną rozkosz
po Twojej prawicy.

 

 

(Ga 5,1.13-18)


Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli. Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie! Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli. Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa.

 

 

(1 Sm 3,9; J 6,68b)


Mów, Panie, bo sługa Twój słucha; Ty masz słowa życia wiecznego.

 

 

(Łk 9,51-62)


Gdy dopełnił się czas Jego wzięcia [z tego świata], postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich? Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka. A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz! Jezus mu odpowiedział: Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć. Do innego rzekł: Pójdź za Mną! Ten zaś odpowiedział: Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca! Odparł mu: Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże! Jeszcze inny rzekł: Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu! Jezus mu odpowiedział: Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego.