Słowo na niedzielę 27 września 2015

1. "Bezbożni mówili..." Tymi słowami otwierała się liturgia Słowa niedzieli 20 września. Nie tylko groźne jest to "co mówili" (a knuli zasadzkę na sprawiedliwego), ale także że to byli "bezbożni". Z obfitości serca mówią usta. Prosty wniosek - słowa nasze pokazują co zawiera nasze serce. Są jak odbicie lustrzane serca. W sercu łagodność - słowa nasycone łagodnością. W sercu złość - słowa kłują jak osa. W sercu nieczystość i cudzołóstwo - to słowa lubieżne, a żarty sprośne. W sercu pogarda – słowa poniżające. Słowa bezbożnych objawiają więc bezbożnictwo serc!!! Nie mieć Boga w sercu, wypędzić Go poza dom duszy, wyrzucić Jego przykazania z naszego umysłu - to kończy się bezbożnictwem. Serce "bez-Boga", to serce "bez-bożne"!

 

 

 

2. Myli się ten, kto podejrzewa, że szatan Boga wyciąga z serca grubą liną holowniczą. Taki sznur, gruby na kilka centymetrów, zobaczy każdy i w porę się opamięta. Szatan preferuje cienkie pajęcze niteczki, a jego wyciąganie Boga z serca nie jest z jakąś wielką siłą. Mała siła, kilka milimetrów na dzień od "środka mieszkania" do "przedpokoju", kolejnego dnia kilka milimetrów od "przedpokoju" do "progu wejścia", od "drzwi wejściowych" do... i ...Bóg wystawiony na schody. "W środku" bez-Boga. Czuwaj aby Bóg nie stał się w Twoim życiu bezdomny. Czuwaj, bo cienką niteczką szatana może być niedziela bez Mszy, Msza bez komunii, pierwszy piątek (pierwszy od jakiegoś czasu) bez spowiedzi, spowiedź bez mocnego postanowienia poprawy, poprawa krótkotrwała, poranek bez modlitwy, zakupy bez rozsądku, dzień bez przeczytania kilku stron książki, różaniec w biegu, film pozornie dobry, o jedno piwo za dużo.

 

 

 

3. "Pan zstąpił w obłoku i mówił z Mojżeszem." Tymi słowami otwiera się liturgia Słowa niedzieli 27 września. Jakiego to przywileju dostąpił Mojżesz. Większość z nas mówi sobie "Zazdroszczę Mu. Gdyby Bóg zstąpił w obłoku i ze mną pomówił, moje życie zmieniłoby się natychmiast na lepsze." Mojżesz miał Boga w sercu, nie był bez-bożnikiem, bo pozwalał aby Bóg mówił z Nim. Pracując w tym miesiącu w szpitalu widzę, że pacjenci nie otaczają się obłokiem modlitwy czy choćby ciszy, tylko chmurą gazet, hałasem non-stop włączonej telewizji, rozmów podejmowanych kilka sekund po przyjęciu komunii. Szpital wydaje mi się dobrym miejscem na wyciszenie, zrobienie rachunku sumienia na który nie było czasu nawet kilkadziesiąt lat, czy na modlitwę po przyjęciu komunii świętej na co nie ma czasu na Mszy w kościele. Obłok w którym Bóg zstępuje nie jest jeden, z rezerwacją dla Mojżesza. Obłok Boga przyciąga nad siebie każdy kto chce się modlić i zależy Mu na modlitwie. Ty też masz "przywilej Mojżesza"-rusz głową i szukaj i czasu i miejsca na modlitwę. Bóg chce mówić z Tobą, jak z Mojżeszem, tylko czasem musisz złamać nogę, poczuć strach przedzawałowy, kłucie w brzuchu, aby miejscem Twego z Nim spotkania stał się szpital lub łóżko (fotel) w Twoim mieszkaniu.

 

 

 

4. Gdy pozwalasz aby On do Ciebie mówił, On napełnia Cię Swoim Duchem. Słowo Boga płodne jest Duchem. Rozmówiony z Bogiem, rozmodlony Mojżesz miał Ducha w obfitości. Innych 70 mężczyzn w obozie i 2 poza obozem zostało napełnionych Duchem wziętym "z ducha Mojżesza". Jakiego "ducha" biorą z Ciebie inni? Ducha Bożego czy bez-bożnego? Inni po spotkaniu z Tobą lub Twoich słowach wpadają w prorockie uniesienie, uwielbienie, zachwyt "warto tak żyć" czy raczej rodzą się w nich przekleństwa, pożądania cielesne, żądza zemsty, kłótni i mordercza zazdrość?

 

ks. Paweł Barylak SDB

 

 

 

(Lb 11,25-29)


Pan zstąpił w obłoku i mówił z Mojżeszem. Wziął z ducha, który był w nim, i przekazał go owym siedemdziesięciu starszym. A gdy spoczął na nich duch, wpadli w uniesienie prorockie. Nie powtórzyło się to jednak. Dwóch mężów pozostało w obozie. Jeden nazywał się Eldad, a drugi Medad. Na nich też zstąpił duch, bo należeli do wezwanych, tylko nie przyszli do namiotu. Wpadli więc w obozie w uniesienie prorockie. Przybiegł młodzieniec i doniósł Mojżeszowi: Eldad i Medad wpadli w obozie w uniesienie prorockie. Jozue, syn Nuna, który od młodości swojej był w służbie Mojżesza, zabrał głos i rzekł: Mojżeszu, panie mój, zabroń im! Ale Mojżesz odparł: Czyż zazdrosny jesteś o mnie? Oby tak cały lud Pana prorokował, oby mu dał Pan swego ducha!

 

 

 

(Ps 19,8.10.12-14)
REFREN: Nakazy Pana są radością serca

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,
świadectwo Pana niezawodne, uczy prostaczka mądrości.
Bojaźń Pańska jest szczera i trwa na wieki,
sądy Pana prawdziwe, a wszystkie razem słuszne.

Zważa na nie Twój sługa
i nagrodę otrzyma za ich przestrzeganie.
Kto jednak widzi swoje błędy?
Oczyść mnie z błędów, które są dla mnie skryte.

Także od pychy broń swojego sługę,
by nie panowała nade mną.
Wtedy będę bez skazy
i wolny od wielkiego występku.

 

 

 

(Jk 5,1-6)


Teraz wy, bogacze, zapłaczcie wśród narzekań na utrapienia, jakie was czekają. Bogactwo wasze zbutwiało, szaty wasze stały się żerem dla moli, złoto wasze i srebro zardzewiało, a rdza ich będzie świadectwem przeciw wam i toczyć będzie ciała wasze niby ogień. Zebraliście w dniach ostatecznych skarby. Oto woła zapłata robotników, żniwiarzy pól waszych, którą zatrzymaliście, a krzyk ich doszedł do uszu Pana Zastępów. Żyliście beztrosko na ziemi i wśród dostatków tuczyliście serca wasze w dniu rzezi. Potępiliście i zabili sprawiedliwego: nie stawia wam oporu.

 

 

(J 17,17ba)


Słowo Twoje, Panie, jest prawdą, uświęć nas w prawdzie.

 

 

(Mk 9,38-43.45.47-48)


Wtedy Jan powiedział do Jezusa: Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami. Lecz Jezus odrzekł: Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie, chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie.