Słowo na niedzielę 29 czerwca 2014 r.

„Strzeżono więc Piotra w więzieniu, a Kościół modlił się za niego nieustannie do Boga” (Dz 12, 5)

 


1. Głowa Kościoła – święty Piotr jest w tarapatach. Pozbawiono Go wolności, osadzono w więzieniu, nie może bez skrępowania głosić królestwa Bożego. Na zaistniałą sytuację wierzący w Chrystusa reagują żarliwą modlitwą. Płynie do Boga nieustająca modlitwa za ich pasterza. Dopominania się sprawiedliwego sądu, odwoływanie się do „wyższej instancji”, demonstracje przed więzieniem… To byłyby właściwe metody walki o wolność pierwszego papieża. Autor Dziejów Apostolskich nie o takich metodach jednak pisze. Siłą wierzących jest wytrwała modlitwa!

 


2. W różnych niebezpieczeństwach znaleźć się mogą nasi pasterze – od papieża począwszy na księdzu z najmniejszej parafii skończywszy. Choroba ciała. Przepracowanie. Nadmierna troska o wymiar materialny kościoła. Nałóg. Pośpiech w sprawowaniu sakramentów. Głoszenie kazań z rutyniarstwa, bez oparcia w Duchu i Słowie. Lekceważenie konieczności regularnej spowiedzi. Poleganie bardziej na krewnych i przyjaciołach, niż na Bogu i Pasterzach Kościoła. Zwykle „owieczki” widzą i „czują”, że z pasterzem dzieje się coś niedobrego. Czy o niego walczą? Jak o niego walczą? Czy wstydzą się o tym powiedzieć jemu samemu? Czy rozgłosem o „chorobie” czy niebezpieczeństwie duszpasterza na łamach lokalnej i ogólnopolskiej prasy da się jemu pomóc? Czy tylko tak można jemu pomóc? Modlitwa pierwotnego Kościoła za swego pasterza jest skarceniem nas za niesienie pomocy tylko za pomocą doczesnych środków. To Bóg od śmierci i niebezpieczeństwa wybawia, a my możemy „tylko” o to się do Niego modlić. To Bóg posłał swego anioła do Piotra i Go z więzienia cudownie wyprowadził!

 


3. Módlmy się za swoich duszpasterzy nie tylko z okazji ich imienin, Wielkiego Czwartku i rocznicy przyjęcia przez nich święceń. Módlmy się NIEUSTANNIE. Jak gmina chrześcijańska z Jerozolimy za uwięzionego Piotra.


ks. Paweł Barylak SDB

 

 

Cz@t ze Słowem! - w drodze na ŚDM 2016 w Krakowie.
Komentarz do Ewangelii - Młodzież salezjańska