Słowo na niedzielę 30 listopada 2014 r.

„Tyś, Panie, naszym ojcem” (Iz 63,16)

 


1. Kiedy będziemy w najbliższą niedzielę na Mszy świętej rozpoczynającej Adwent pierwsze Boże Słowo jakie usłyszymy będzie brzmiało: „Tyś, Panie, naszym ojcem!”. To pierwsze zdanie pierwszego czytania. Pierwszy drogowskaz na Adwent. Jakże też piękny program Adwentu! W oczekiwaniu na przyjście królestwa Bożego i na świętowanie tajemnicy narodzenia Pana Jezusa w Betlejem na nowo rozkochać się w Bogu jako naszym Ojcu! Nauczyć się do Niego mówić „Ojcze!” Rozpoznać Ojca miłość w sakramencie spowiedzi! Rozpoznać Ojca zatroskanie o nasze sumienia w czasie rekolekcji! Szukać Ojca w modlitewnym wędrowaniu na roraty! Nie zagubić Ojca w czasie krzątaniny przedświątecznej i zakupów! Wszystko czynić w Adwencie ku chwale Ojca! Tak, Drodzy Czytelnicy, Chrystus przyszedł na ziemię, by pokazać nam sobą swego Ojca! Chrystus przyjdzie ponownie na ziemię, by zapanowało nad wszystkim ojcostwo Jego Ojca! Słowo, Jezus, stało się ciałem z daru Ojca. Na końcu czasów wszyscy w końcu poznają prawdziwe oblicze Ojca z nieba.

 


2. Ojcostwo Boga jest dziś niezrozumiałe? Być może. To wina pokiereszowanego oblicza ojców ziemskich, polskich i zachodnioeuropejskich, każdych. To wina tych, co zapomnieli być ojcami, przepili swe ojcostwo, zatracili je w zdradach; to wina tych, co szybko zostając ojcami, jednak przed ojcostwem stchórzyli i je porzucili, bo do niego nie dorośli. Kryzys ojcostwa nie jest taką samą chorobą jak grypa żołądkowa, migrena, cukrzyca czy rak mózgu. Skutki jednak tego kryzysu są nie mniej opłakane i bolesne. Szczęśliwi ci, co mieli lub mają dobrych ojców. Jestem jednak świadom, że to szczęście jest udziałem nielicznych. Zło, jakim jest kryzys ojcostwa i zło, którym jest słabość naszych ojców prowokuje nas do modlitwy „Ojcze nasz, któryś jest w niebie. Nie tylko chleba powszedniego nam daj. Daj nam, prosimy się, dobrych ojców w nowym pokoleniu”.

 


3. Czytam pierwsze zdanie pierwszego czytania Adwentu i jednocześnie trafiam na fragment maleńkiej książeczki, w której kardynał Dannels pisze: „Każde ludzkie ojcostwo jest bladą kopią ojcostwa Bożego. Ale jest ono kopią autentyczną. Niezależnie od kryzysów, jakie dotykają człowiecze ojcostwo w danej kulturze, nigdy nie traci ono pieczęci oryginału – znajduje się na nim jego autentyczny odcisk. Ciągle więc istnieje nadzieja, że ojcostwo człowiecze zbliży się ponownie do swego oryginału.” Jaki wniosek? Jeśli w Adwencie zbliżymy się do Jezusa, On nas pouczy, jaki jest Jego Ojciec. Nie ma innej drogi powrotu mężczyzny do swego pierwszego powołania-ojcostwa jak zbliżenie się do Jezusa. W Adwencie nie żałujmy serca (czas trzeba też zdobyć) na modlitwę. Żony i matki niech modlą za swych mężów i synów o nawrócenie – jeśli powrócą do Jezusa, On im podpowie jakimi mają być ojcami. Dziewczęta i panny niech modlą się za chłopców i młodzieńców – jak umiłują Jezusa to i zapragną być dobrymi mężami i ojcami. Drodzy Panowie! Żony, matki, córki, dzieci, czekają na dobrych ojców. Dlatego za was się modlą. Drodzy Panowie! Bóg także liczy na was. Jest Ojcem, więc pytajcie Go na klęczkach, jak być dobrym ojcem.


Ks. Paweł Barylak SDB